poniedziałek, 28 października 2013

Czarne róże



Przepiękne czarne róże znalazły się 
na moich najnowszych poszewkach na poduszki. 
Materiał jest piękny, choć zdjęcia raczej tego nie oddają. 
Ale róże na szarobeżowym tle prezentują się bardzo elegancko:



Dzisiaj tylko tyle, bo pomimo przepięknego, ciepłego października 
dopadło mnie i zmogło paskudne przeziębienie. 
Nie byłam w stanie nawet drutów utrzymać w rękach. 
Ale wkrótce wszystko nadrobię. 
Nie potrafię siedzieć bezczynnie, 
szczególnie, gdy tyle pomysłów w głowie.

Do następnego posta!
Elli


sobota, 26 października 2013

Dobrze, że ktoś wymyślił bloga...



Ostatnio naszła mnie refleksja, że to już było... 
że ja już te rzeczy kiedyś robiłam...
Szyłam (nawet skomplikowane sukienki, bluzki, spódnice itd. dla siebie), 
robiłam na drutach, rysowałam, malowałam, 
haftowałam, robiłam różne rzeczy do swojego pokoju 
(ażurowe abażury do lampy, 
olbrzymi plakat na ścianę z tańczącymi osobami), 
nawet poszewki na poduszki kiedyś uszyłam dla mamy 
(pamiętam, że były ciemnozielone i miały naszyte kwiaty 
z materiału w brązową łączkę). 
To wszystko było strasznie dawno, 
w moim nastoletnim życiu i nie było zwyczaju 
utrwalania swoich prac na zdjęciach. 
Poza tym nie uznawało się tego za jakieś dzieła. 
Na co dzień trzeba było kombinować, żeby coś mieć. 
Więc takie tworzenie było jakby naturalne. 
Jedyne co mi z tamtych czasów zostało, to dwa rysunki:







Jak to dobrze, że ktoś wymyślił bloga. 
Mogę w nim teraz zamieszczać zdjęcia moich wszelakich prac 
i zostanie po nich pamiątka dla mnie i dla moich pokoleń 
(nawet, gdy już te prace trafią w inne ręce lub ulegną "unicestwieniu"). 
Nawet, jak mnie już nie będzie, blog gdzieś tam w sieci będzie istniał 
i zawsze będzie można do niego zajrzeć. 
No i sam fakt prowadzenia bloga mobilizuje mnie 
do obfotografowania wszystkiego, co robię. 
Chcecie, żeby po Was coś zostało? 
Załóżcie bloga - obojętnie na jaki temat. 
Nawet jeśli będziecie tam wpisywać tylko swoje myśli, 
to też będzie "coś". Polecam!

***
I jeszcze coś, co ostatnio zrobiłam. 
Moja mama dała mi duży, słomiany kosz 
(bo Ty masz tyle różnych drobiazgów, więc może Ci się przyda). 
Skrzywiłam się trochę, bo miał brzydką, sztuczną podszewkę. 
Na dodatek bardzo brzydko poplamioną 
(nie zrobiłam zdjęcia, ale może to i lepiej), 
wzięłam go i rzuciłam w kąt.
Ale okazało się, że moje korale i elementy do korali 
już się z worka wysypują i przydałoby się na nie coś 
większego i sztywniejszego, no i koszyk okazał się w sam raz. 
Wyprułam z niego ohydną podszewkę, według niej wykroiłam 
nową, bawełnianą i tak wygląda teraz:






Wniosek - zastanów się trzy razy, zanim coś wyrzucisz :)
Pozdrawiam ciepło - Elli


poniedziałek, 21 października 2013

Jesień i powroty...




Pamiętacie te poduszki? 


Pisałam, że to zestawienie kolorystyczne bardzo mi się podoba 
i że pewnie jeszcze nie raz do niego wrócę. 
I oto powrót - powstała kolejna poszewka. 
Tym razem na szydełku. 
Czy Waszym zdaniem ten zestaw dobrze się komponuje? 
Bo dla mnie jest super!








 I jeszcze spacer po moim parku i ta przepiękna atmosfera złotej jesieni:





A w następnym poście będzie o pewnych refleksjach - pozdrawiam!
Elli


piątek, 18 października 2013

Korale - brązowe i żółte





Przedstawiam kolejne korale. 
W sumie nie wiem, jaką chronologię pokazywania przyjąć. 
Nie będzie problemu gdy będę pokazywała na bieżąco robione. 
Na razie jednak nadrabiam zaległości i fotografuję te, 
które już mam od jakiegoś czasu. 
Tak mi przyszło do głowy nawiązywać kolorystycznie 
do poprzedniego posta. 
Nie wiem, jak długo będzie mi się to udawać, 
ale zawsze jest to jakiś klucz :)
Na początek przepiękne asymetryczne korale 
z agatów, kryształu górskiego i lawy:








I jeszcze takie, agatowe:






Bursztyn łączony ze sztuczną biżuterią:





No i jeszcze lawa i trochę bursztynu:



Jesień w pełni i wszędzie pełno jesiennych dekoracji. 
Ja też dostosowałam się do pory roku. 
Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Elli



wtorek, 15 października 2013

Słonecznie...




Zestaw, który dzisiaj przedstawiam jest zrobiony 
z myślą o konkretnej osobie. 
W związku z tym kolorystyka jest dopasowana do wnętrza, 
w jakim mieszka osoba obdarowana.
 Tym razem zestaw trochę się "rozrósł", 
zawiera dwie poszewki, dwie zawieszki, 
a oprócz tego dwie serwetki. 
No i dołożyłam jeszcze dżemik własnej roboty i wazon. 






Tak wygląda cały zestaw:



i zawieszki w przybliżeniu:
 
 






Za oknami jesień coraz bardziej widoczna. 
Na szczęście na razie jest to "złota jesień" z przepięknymi barwami. 
Oto jeden z obrazków utrwalających te przepiękne kolory. 
Pozdrawiam serdecznie!
Elli

czwartek, 10 października 2013

Korale - zielone i fioletowe




Nareszcie udało mi się sfotografować część moich korali. 
Będę je sukcesywnie pokazywać i mam nadzieję, 
że zmotywuje mnie to wreszcie do zrobienia kolejnych :)
Na początek korale w tonacji ostatniego posta, czyli zielone i fioletowe. 
Na zdjęciach, na których korale są ujęte w całości, 
nie zawsze ich kolor odpowiada rzeczywistości. 
Ale na zbliżeniach już tak.



I jeszcze takie:







i jeszcze jedne zielone:





i jeszcze trochę sztucznej biżuterii:






i fioletowe z ametystów:






i jedne z moich pierwszych korali, 
w których wykorzystałam przepiękne szkło weneckie:




Jeśli podobają się Wam moje prace i chcesz, 
żebym zrobiła coś dla Ciebie, daj znać w komentarzu :)
Pozdrawiam - Elli