wtorek, 30 grudnia 2014

Podsumowania...


Koniec roku zazwyczaj skłania do różnego rodzaju podsumowań, 
a początek roku do stawiania sobie kolejnych planów i zadań. 
Przyznam szczerze, że staram się tego nie robić. 
Uważam, że każda pora roku jest dobra do stawiania celów i każda pora roku jest dobra do zatrzymania się i zastanowienia, czy idziemy w dobrym kierunku. 
Dlatego nie będę wypisywała swoich punktów 
(choć niewątpliwie mam je tak jak każdy - i do zrobienia i do marzenia), 
tylko pokażę Wam dzisiaj tak na szybko co jeszcze przed świętami odnowiłam 
(i uratowałam przed śmietnikiem). Te zdjęcia przewinęły się już na blogu, ale teraz zaprezentuję wyraźnie.
Znalazłam na dnie szafy świecznik i aniołkową orkiestrę, które święta umiliły nam w takiej oto szacie:




A tak wyglądały zanim wpadły pod mój pędzel:


Wspominałam już wcześniej, że jestem zafascynowana tym, jak szybko można coś odmienić za pomocą farby. W związku z tym przemalowaniom uległy inne, nie tylko świąteczne przedmioty.
Gdy zbyt długo przyglądam się jakiejś rzeczy, mój mąż pyta z lekkim niepokojem:
"ale tego nie będziesz malowała?"
A dlaczego nie? Skoro może nas cieszyć na nowo? :)
Te "inne" pokażę już wkrótce.

A dzisiaj chciałabym WSZYSTKIM MOIM CZYTELNIKOM życzyć 
bardzo, bardzo szczęśliwego Nowego Roku.
Cieszę się, że jest Was tak wielu. 
Chociaż ilość komentarzy pod postami o tym nie świadczy, 
to na szczęście mam wgląd w statystyki wejść na bloga, które są bardzo optymistyczne.
Byłoby mi bardzo miło, gdybyście jednak zostawiali ślad po swojej wizycie w postaci komentarza (krytykę też biorę na klatę), bo tylko w ten sposób będziemy mogli choć trochę się poznać:)
Czego sobie i Wam na Nowy Rok 2015 życzę!

Elli






wtorek, 23 grudnia 2014

Wyjątkowe Święta


Dla mnie Święta w tym roku będą wyjątkowe.
Rok temu spędziliśmy je u mojej siostry i choć był duży stół, kilkanaście osób przy nim, była żywa choinka, był kominek, to jednak czegoś mi brakowało.
Moje dziecko (co prawda dorosłe, ale dziecko) było daleko...


I choć spędzał tamte święta w miłym towarzystwie, to jednak nie miał klimatu świątecznego, 
nie miał tradycyjnych wigilijnych i świątecznych potraw, nie miał choinki, nie miał bliskich przy sobie. 
Cały czas miałam tę świadomość gdzieś z tyłu głowy...
W tym roku, choć nie mieszka z nami, jest blisko. Wigilia będzie u nas. 
Oprócz naszej kompletnej rodzinki będzie rodzina ze strony męża. 
I to syn, jak zwykle, jest motorem do wszelkich świątecznych starań. 
Więc robię wszystko, żeby było jak najpiękniej, bo w przyszłym roku nie wiadomo, 
gdzie go znowu los rzuci.






Robię też wszystko, by mimo nieświątecznej aury atmosfera była jak najbardziej świąteczna. 
Ale bez spinki, jeśli czegoś nie zdążę, to trudno :)

I przy tej okazji chciałabym wszystkim osobom tutaj zaglądającym życzyć

PRZEMIŁYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA,
abyście udekorowali przepięknie dom, ale także twarz uśmiechem, a serce radością,
abyście podarowali swoim bliskim piękne prezenty, ale także czas, 
i otrzymali to samo!
Wszystkiego dobrego :)
Elli

piątek, 19 grudnia 2014

Renifer, który miał być malowany



Mam, mam... Wróciłam z Rossmana uradowana niezmiernie.
Szybko biegłam do półki z dekoracjami z nadzieją, 
że upatrzone, przecenione renifery jeszcze będą.
Są, stoją. Zajrzałam do pudełka i jakież było moje zdziwienie - w środku był BIAŁY RENIFER!
Przejrzałam kolejne i udało mi się znaleźć w powodzi czerwonych jeszcze jednego białego.
Zadowolona (nie będę musiała malować) pobiegłam do kasy, 
a tu znowu zdziwienie: kolejna przecena - 9 zł za sztukę :)
Och, jak ja lubię takie niespodzianki!!!




Zbieram te wszystkie dekoracje i wreszcie trzeba je jakoś w sensowny sposób wyeksponować:)
No i czas najwyższy zabrać się za choinkę. 
Elli


środa, 17 grudnia 2014

Uratowane dekoracje


Przy kolejnym przeglądzie dekoracji świątecznych odstawiłam na bok (z myślą o wyrzuceniu) 
dwa gipsowe świeczniki w kształcie choinki oraz takie dziwne porcelanowe coś też w kształcie choinki, 
ni to wazonik, ni to pojemnik...
I już miało to wszystko wylądować w koszu, ale wstrzymała mnie myśl: 
"A może by tak je pomalować? Jak będzie brzydko, zawsze zdążę wyrzucić!"
Wspominałam w poprzednim poście, że jestem w szale malowania, więc długo się nie zastanawiałam, biały spray poszedł w ruch. Efekt przeszedł moje oczekiwania:



A tak moje dekoracje wyglądały "przed" (przyznajcie, że nabrały szlachetności):



Pod farbę trafiła też puszka - tak na próbę, bo też miała obrać kierunek: śmietnik. 
No i chyba już nie wyrzucę żadnej puszki. Pomysł podpatrzyłam na blogu KokonLilli.
Niestety, nie zrobiłam zdjęcia przed, ale była to zwykła puszka po herbacie, jakich wiele:



No i przyszedł mi właśnie do głowy kolejny pomysł. Kupując w Rossmanie gwiazdki, które pokazywałam TUTAJ (KLIK), przyciągnął moją uwagę ceramiczny renifer. 
Prosty w formie, sympatyczny, cena też do przyjęcia, bo coś koło 19 złotych. 
Jedno mnie powstrzymało - był czerwony. 
Czerwony kolor jak najbardziej pasuje na święta, ale ja postawiłam w tym roku na dodatki
 szare, białe i srebrne, więc czerwony renifer nijak nie wpisuje się w moją koncepcję.
Ostatnio widziałam go przecenionego na 11 zł, a ponieważ ceramiczna choinka pięknie przyjęła farbę, 
idę jutro kupić czerwonego renifera z zamiarem pobielenia go. 
Ciekawe, czy jeszcze będzie?
Trzymajcie kciuki!

Elli




poniedziałek, 15 grudnia 2014

Nietuczące ciasteczka


Trochę pobawiłam się w kuchni. Ale nie z ciastem kruchym, tylko z masą solną.
Za pomocą foremek do ciasteczek wykroiłam ciasteczka, następnie na 2-3 minuty do mikroweli 
i proszę bardzo - "ciasteczka" gotowe! 
Niestety po "upieczeniu" miały wygląd surowego ciasta :( 
Co więc trzeba było zrobić? Przemalować! 
Srebrny spray i mamy szybkie ozdoby świąteczne :) 
Już po wszystkim dowiedziałam się, że do masy solnej można było dodać kakao i wtedy ciasteczka wyglądałyby jak najprawdziwsze pierniki. Nic straconego, zrobię tak w przyszłym roku.
Część z tegorocznych powieszę na choince, 
a małe gwiazdki po prostu porozrzucam na stole :)
Coś ostatnio ogarnął mnie szał malowania. 
Na razie wpadają mi w ręce różne drobiazgi (będę Wam stopniowo pokazywała te małe metamorfozy), 
ale mam też w planie trochę większych prac. 
Jak tylko uda mi się zrealizować te plany - na pewno się nimi pochwalę. 
Cały czas nie mogę się nadziwić, jak farba i pędzel mogą odmienić otoczenie.











Dzisiaj mam w planie piec prawdziwe kruche ciasteczka :)
Trzeba jeszcze umyć dwa okna (póki pogoda sprzyja). Na szczęście pozostałe już umyte, porządki rozpoczęte, bigos ugotowany, choinka kupiona.
Już czuć Święta :)
Elli


piątek, 12 grudnia 2014

Poszewki świąteczne


Kolejny akcent na święta:
Dwie poszewki z... czym? Sama nie wiem, co to jest - Mikołaj, czy jakiś Gnom?
W każdym bądź razie sympatycznie zakapturzony :) i ładnie kontrastuje z czarnym tłem.
Żeby było bardziej świątecznie, dodałam tył z czerwonego lnu:



I jeszcze jedna poszewka gwiazdkowa - na szarobeżowym tle białe gwiazdki 
z odrobinką czerwieni dla smaczku :)


Wszystkie dzisiaj przedstawione poszewki wędrują do  
Chcą znaleźć przytulny domek na święta :)

Pozdrawiam - Elli

środa, 10 grudnia 2014

Biżuteria NA i POD choinkę


Każdy stroi swoją choinkę najpiękniej, jak potrafi. Chcemy, żeby była jak królewna.
 Dlaczego więc nie ubrać jej w biżuterię, jak królewnę?
Właśnie z elementów, z których zazwyczaj robię korale, zrobiłam tym razem zawieszki na choinkę. 
Stwierdziłam, że fajnie urozmaicą bombki i inne ozdoby:






Srebrne i białe przeznaczone są na moją choinkę :), ale jeśli komuś podobają się i pasują czerwone i złote zawieszki, to oczywiście zapraszam do 

A jeśli wciąż nie macie pomysłu na prezent - kolejna podpowiedź: 
BRANSOLETKI ręcznie robione :)



One także do nabycia w

Życzę wszystkim przyjemnej gorączki przedświątecznej
(oj zaczęła się, zaczęła...)
Elli



poniedziałek, 8 grudnia 2014

Świąteczne opakowania oraz pomysł na prezent




Na blogach (i nie tylko) można znaleźć mnóstwo podpowiedzi, 
jak pięknie zapakować prezenty. A co zrobić, gdy mamy prezent o nieregularnych kształtach 
i nie ma jak zapakować go w kartonik, czy owinąć papierem?
Proponuję świąteczne woreczki z pięknymi haftami. 
Woreczki same w sobie już mogą być prezentem. 
A na dodatek w środku będą skrywać niespodziankę:


Do nabycia 
Tam też znajdziecie ich dokładny opis z wymiarami.


Czasem jest tak, że idziemy na wigilię, w której bierze udział kilkanaście lub więcej osób.
 Nie sposób wszystkich obdarować prezentami, ale miło jest, gdy każdy dostanie jakiś drobiazg.
I właśnie takie symboliczne drobiazgi chcę Wam zaproponować:







Breloczki można przypiąć do kluczy, do torebki - gdzie tylko chcecie :)

Są w różnych kolorach: brązowym, czerwonym, różowym, wrzosowym, kremowo-niebieskim.

Jeśli podobają Wam się moje propozycje - zapraszam do  
SKLEPIKU

Pozdrawiam - Elli