Zaczęło się od tego,
że moja koleżanka z pracy znalazła w necie zdjęcie ceramicznej białej wiewiórki.
Dekoracja bardzo jej się podobała i przyznam, że mi też przypadła do gustu.
Obiecałam, że jeśli tylko gdzieś taką trafię - na pewno będę o niej pamiętała.
No i trafiłam.
Taką :)
Za jedyne 4 zł.
Kolor kiepski, ale od czego są farby :)
| PRZED |
| PRZED |
| PO |
Wiewiórka jak to wiewiórka - uwielbia orzechy.
I jest coraz bliżej nich :)
Elli
Piękna przemiana.
OdpowiedzUsuńZnakomita metamorfoza.:)
OdpowiedzUsuńPięknie to wygląda :) Bez dwóch zdań :D
OdpowiedzUsuńPięknie to raczej mało powiedziane ;D
OdpowiedzUsuń