wtorek, 26 lipca 2022

Niezawodny rozwar

 


W tym roku, za każdym razem gdy przyjeżdżam na działkę, 

drżę przy obchodzie, że kolejne rośliny mi padną. 

Na szczęście sadziłam raczej takie, które nie wymagają za dużo wody, 

ale i im jest teraz bardzo ciężko.

Były gorsze czasy, jeśli chodzi o suszę, 

natomiast nie było gorszych czasów jeśli chodzi o dostępność wody w naszym ROD.

 Nie dość, że woda dostępna jest tylko we wtorki i piątki przez godzinę, 

to awarie wodociągów spowodowały kilkutygodniowe braki w dostawie. 

Na dodatek zarząd uważa, że jeśli np. we wtorek rano trochę popadało, 

to woda już była i nie trzeba puszczać jej wieczorem :( 

ŻART JAKIŚ!!!

I w związku z powyższym nie dosadzam, nie uzupełniam 

- staram się dbać o to, co już jest. 

Na chwilę obecną kwiatami cieszy mnie rozwar. 

Pisałam już kiedyś o nim, że sprzedawany jest jako roślina jednoroczna, 

a on u mnie jest już trzeci rok i wytrzymuje i zimy i suszę.





Myślałam ostatnio o dokupieniu większej ilości. 

Nawet na targu widziałam je po 8 zł, ale powstrzymała mnie wizja braku wody. 

Może kupię jesienią, jak już słońce nie będzie tak suszyło.

Elli


czwartek, 7 lipca 2022

Niezawodne hosty i budleja

 

Ciężko było przez ostatnie upały i ludziom i roślinom. 

Tym bardziej, że woda w kranach na działce jest nie co drugi dzień jak w tamtym roku, 

a tylko dwa razy w tygodniu przez godzinę. 

Trzeba w tym czasie podlać wszystko i nabrać wody do zbiorników. 

Na szczęście mamy kilka beczek i Mausera, 

do których miała się zbierać deszczówka, ale tej ostatnio nie uświadczysz.

Rabata zrobiła się cała zielona 

i powinnam pomiędzy hostami posadzić coś kwitnącego na kolorowo, 

ale nie chcę marnować roślin w tej suchocie. 

Jakoś w tym roku się obejdzie. Zieleń też cieszy oczy :)







Do następnego!

Elli