Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozwar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozwar. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 lipca 2022

Niezawodny rozwar

 


W tym roku, za każdym razem gdy przyjeżdżam na działkę, 

drżę przy obchodzie, że kolejne rośliny mi padną. 

Na szczęście sadziłam raczej takie, które nie wymagają za dużo wody, 

ale i im jest teraz bardzo ciężko.

Były gorsze czasy, jeśli chodzi o suszę, 

natomiast nie było gorszych czasów jeśli chodzi o dostępność wody w naszym ROD.

 Nie dość, że woda dostępna jest tylko we wtorki i piątki przez godzinę, 

to awarie wodociągów spowodowały kilkutygodniowe braki w dostawie. 

Na dodatek zarząd uważa, że jeśli np. we wtorek rano trochę popadało, 

to woda już była i nie trzeba puszczać jej wieczorem :( 

ŻART JAKIŚ!!!

I w związku z powyższym nie dosadzam, nie uzupełniam 

- staram się dbać o to, co już jest. 

Na chwilę obecną kwiatami cieszy mnie rozwar. 

Pisałam już kiedyś o nim, że sprzedawany jest jako roślina jednoroczna, 

a on u mnie jest już trzeci rok i wytrzymuje i zimy i suszę.





Myślałam ostatnio o dokupieniu większej ilości. 

Nawet na targu widziałam je po 8 zł, ale powstrzymała mnie wizja braku wody. 

Może kupię jesienią, jak już słońce nie będzie tak suszyło.

Elli


wtorek, 14 września 2021

Znacie rozwar?

 

Biały rozwar (platycodon) wpadł mi w oko 2 lata temu. 

Rósł w skrzynkach przed moją ulubioną pizzerią. 

Podobały mi się jego mocne, ciemnozielone liście i duża ilość białych kwiatów. 

Nie wiedziałam co to za roślina i gdzie mam jej szukać. 

Aż trafiłam. 

Najpierw na fioletowy, potem też na biały. 

A w tym roku (ku mojej radości) pokazały się też różowe.







Ten pierwszy - fioletowy - najpierw cieszył moje oczy w domu w doniczce. 
Tegoroczny różowy przez jakiś czas dekorował balkon. 
Teraz wszystkie są już w ziemi. 
Fioletowy przetrwał już dwie zimy (a ostatnia miała temperatury -10 stopni).





W jednym z marketów jego opis zawierał informację, że jest rośliną jednoroczną. 
To nieprawda. 
Jest byliną - zanika na zimę, a wiosną znowu się pojawia. 
I kwitnie przepięknie - to kolejna roślina, którą polecam :)

Elli


niedziela, 17 listopada 2019

Plany ogrodowe (na przyszły rok)




Sezon ogrodowo-działkowy w zasadzie już się skończył.
Tyle już nasadziłam drzew, krzewów i bylin,
a mam wrażenie, że nic nie widać.
Powiem szczerze: wolę urządzać wnętrza niż ogrody.
We wnętrzu coś się pomaluje, wytapetuje, dokupi, 
przestawi, udekoruje i już jest efekt.
A w ogrodzie? Urobiliśmy się po pachy, a na efekt trzeba czekać
Może nawet kilka lat :(
Uczę się więc cierpliwości.
Tymczasem cały czas pilnie przyglądam się roślinom.
Szczególnie tym w mieście, tym na klombach i skwerach miejskich.
Przecież one tam mają ekstremalne warunki.
I jeśli to przetrzymują, to na pewno przetrzymają w moim ogrodzie 
(podlewanym od czasu do czasu)


Ta szkarłatka rośnie przy samym chodniku jednej z najbardziej ruchliwych 
ulic na Bielanach.
Znajoma z pracy załatwiła mi jej kłącze.
Zobaczymy co z niego wyrośnie wiosną.



A tę tawułę pamiętam z dzieciństwa - rosła na trawniku przed blokiem.
Nikt jej tam nie doglądał.
Tawuła ma wiele pięknych odmian.
Chciałabym mieć ich jak najwięcej.



Rozwar przed pizzerią Tutti Santi rośnie jak oszalały.



Szałwia omszona zachwyciła mnie na klombie miejskim. 
Posadzona w bardzo dużej ilości wyglądała spektakularnie.
Szałwia w różnych kolorach i odmianach również u mnie zagości.
To mały początek - z balkonu jesienią przeniosłam ją na działkę.

Takie mam plany.
A zimę mogę przeznaczyć na poszerzanie wiedzy w tym zakresie.

Elli