Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowanie mebli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowanie mebli. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 maja 2018

Czasem warto posłuchać mebla :)





Zostałam poproszona o przemalowanie na biało szafki widocznej na zdjęciu poniżej.


PRZED
Niestety kilka warstw białej farby nie dało oczekiwanego rezultatu.
Mebelek wyglądał po tej operacji, jak z brudnego białego plastiku.
Na dodatek w niektórych miejscach przebijał brąz,
tworząc nieestetyczne plamy. 

PO

Postanowiłam nie walczyć z tym zjawiskiem, tylko posłuchać mebelka
i pomalować go na jasny szaro-beżowy kolor.

PRZED
Następnie dodałam białe przecierki, 
które miały podkreślić zdobienia i "strukturę drewna". 

PO
I najlepsze na koniec.
Pewnie niektórzy się zdziwili, że określenie "struktura drewna" wzięłam w cudzysłów.
Zrobiłam to specjalnie, ponieważ komódka jest z tworzywa sztucznego.
Z tworzywa imitującego drewno. 
Nawet słoje drewna miały wgłębienia (co wykorzystałam przy przecierkach)
W nowej wersji zdecydowanie zniknęła PLASTIKOWATOŚĆ tegoż mebla.
A szary beż z białymi przecierkami dodał mu szlachetności.
Zgadzacie się ze mną?

Elli


niedziela, 26 listopada 2017

Już po dylematach (nad komodą)



Minęło prawie 2,5 roku od czasu moich DYLEMATÓW NAD KOMODĄ :)
Co prawda wtedy myślałam o przemalowaniu jej na biało,
ale ostatecznie popiel zwyciężył.


Komodę pomalowałam farbą kredową Colorit zakupioną w Castoramie.


Chciałam sprawdzić, czym różni się od dotychczas przeze mnie używanej farby AS.


I chyba się przerzucę na Colorit. 
Bo chociaż nie ma zbyt dużego wyboru kolorów (na razie),
to moim zdaniem różni się przede wszystkim ceną.


Dla dodania głębi zrobiłam przecierki białą farbą.
Najzwyklejszą białą farbą do ścian, która została mi po malowaniu kuchni.


Jeszcze muszę całość zawoskować.
W tym celu też nie będę kupowała wosku AS,
spróbuję użyć wosku bezbarwnego z sieciówki, np. Liberon.


Przyznam, że podoba mi się efekt tej farby,
jest głęboko matowa, w dotyku dosłownie "kredowa".
Do mebli stylowych, stylowych dodatków - idealna!
Już myślę, co nią jeszcze pomalować :)
I mam parę pomysłów.




Tradycyjnie zamieszczam zdjęcia "przed" i "po".
Moim zdaniem komoda nabrała szlachetności.
Jeszcze tylko pozostało wymienić sofę,
co pewnie nastąpi wkrótce :)

PRZED

PO


PRZED

PO



Już nie mogę doczekać się dalszego malowania :)
Muszę tylko znaleźć trochę czasu :)

Elli


niedziela, 1 października 2017

Szafki nocne w trzeciej odsłonie



Jakiś czas temu pisałam o przeróbce szafek nocnych w Oazie (TUTAJ i TUTAJ).


W swoim projekcie koniecznie chciałam podkreślić 
piękne ornamenty na blatach i bokach szafek.



Zrobiłam to wtedy ciemnym woskiem AS.


Bo po prostu innego sposobu nie znałam.


Ale w międzyczasie brałam udział w WARSZTATACH STYLIZACJI MEBLI FARBAMI AS


Na tych warsztatach dowiedziałam się, że jest wprowadzony na rynek biały wosk.


I że można samemu zrobić wosk w dowolnym kolorze.


Od tej pory wiedziałam, że muszę moje szafki poprawić.
Nie ma się co dziwić, patrząc na zdjęcia poniżej, czyli ich drugie wcielenie.




Dla mnie efekt ciemnego wosku wygląda po prostu brudno. 
A ja tego nie lubię.
Teraz szafeczki mają podkreślone zdobienia, 
a jednocześnie są lekkie i delikatne.
O to chodziło :)
Ciekawe, które wcielenie Wam się najbardziej podoba:
pierwsze, drugie czy trzecie?

Elli



sobota, 25 lutego 2017

Metamorfoza pokoju dziennego



Znacie takie teksty:
"bo w starych meblach wiedziałam/łem gdzie co mam, 
a w tych nowych nie mogę się odnaleźć".
Jest w tym jakaś prawda :)
Może więc nie zmieniać mebli jako takich,
tylko odmienić im szatę.
Oto kolejny przykład metamorfozy za pomocą farby:


Ponieważ pan domu uwielbia brązy (beże również),
trzeba było pójść na ustępstwa.
Pan domu zrezygnował z beży na rzecz szarości,
pani domu dostała swoje ulubione szarości i biele,
ale zgodziła się na pozostawienie brązu.

PRZED

PO

Zaczęło się od kolorowej tapety, 
która została przemalowana na jasny szary.


PRZED

PO

Boki mebli pozostały brązowe, 
natomiast fronty z beżowej imitacji drewna stały się popielate.
Jaśniutko popielate.


PRZED

PO

Zostały też wymienione uchwyty meblowe.
Trzeba było zasklepić jeden z otworów pozostały po starych uchwytach.
Góra mebli dostała ceramiczne brązowe róże.
Na dole są brązowe proste gałki
(ze względów bezpieczeństwa - róże są dosyć ostre 
i ryzykowne było umieszczenie ich na wysokości nóg).

PRZED

PO



PRZED

PO




Z chaosu wzorów i kolorów wyłoniła się elegancja i klasa.
Wnętrze zrobiło się spokojne.
Przy takim stonowaniu można się teraz pokusić 
o wprowadzanie koloru w dodatkach.
A Wam bardziej się podoba wersja "przed" czy "po"?

Elli




wtorek, 4 października 2016

O warsztatach stylizacji mebli farbami AS i znikających linkach na blogu



Przytrafiła mi się dziwna rzecz 
- z mojego bloga zniknęła lista blogów, na które zaglądam. 
Początkowo nie niepokoiłam się, bo w necie wyczytałam, że bloger tak ma, 
ale że po kilku odświeżeniach, po wylogowaniu i zalogowaniu, 
najpóźniej po godzinie lista powinna wrócić.
Moja lista zniknęła w czwartek i do niedzieli nie wróciła.
Dla mnie to bardzo dziwne, bo wydawało mi się, 
że wpływ na wygląd mojego bloga mam tylko ja.
Tylko ja mogę się na niego zalogować, 
tylko ja mogę dodawać i usuwać gadżety 
(a u mnie ten gadżet po prostu został usunięty!). 
Nie da się takich rzeczy zrobić niechcący. 
Kto prowadzi bloga, ten wie, o czym piszę.
Więc jak to się stało??? 
Najgorsze jest to, że nie wiem, gdzie się z tym zwrócić 
- pomoc blogera nie obejmuje takiego zagadnienia. 
Zdarzyło Wam się coś takiego?
Chcąc nie chcąc, w momencie gdy naprawdę mam bardzo mało czasu, 
musiałam usiąść i odtworzyć tę listę krok po kroku. 
A i tak nie wiem, czy odnalazłam wszystkie blogi.
Tym razem jestem mądrzejsza i linki do Waszych blogów 
zapisałam sobie dodatkowo poza blogiem.
Tak na wszelki wypadek.
Ale dosyć narzekania. Było, minęło, trzeba wyciągnąć wnioski i dalej iść do przodu.


Dzisiaj chciałam podzielić się wrażeniami 
z "warsztatów stylizacji mebli farbami Chalk Paint Annie Sloan" 
organizowanych przez MEBLODZIEŁO.

Bardzo się ucieszyłam, gdy znalazłam ten sklepik we Wrocławiu 
- wreszcie nie muszę zamawiać farb AS przez internet, 
wreszcie mogę kolory obejrzeć na miejscu zanim dokonam wyboru :)
A do tego jeszcze warsztaty! 
Niektórzy może się zdziwią, że po co mi warsztaty, 
skoro już malowałam tymi farbami. 
Nauki nigdy nie za wiele. Trzeba być otwartym na nowe.
Dzięki Oli poznałam nowe techniki, które na pewno wykorzystam w przyszłości. 
Zobaczyłam fajne efekty na zrobionych meblach.





Poznałyśmy różne techniki, 
m.in. dwukolorową przecierkę, efekt spękań, inpasto, efekt bejcy.
Bardzo się ucieszyłam, że robiłyśmy transfer nitro, bo jest to moja pięta achillesowa.
Wreszcie wiem, na czym polegał mój błąd 
i teraz z chęcią będę stosowała tę technikę na różnych materiałach :)



Techniki ćwiczyłyśmy na tabliczkach, które dostałyśmy na pamiątkę.
Tabliczki same w sobie są ciekawe i mogą stanowić fajną dekorację.

Na koniec malowałyśmy swoje rzeczy, które przyniosłyśmy.
Wzięłam stolik uratowany przez moją mamę ze śmietnika i tacę z TKmaxx:





Tak moje skarby wyglądają po przeróbkach:







Na koniec zdjęcie uczestniczek (oprócz mnie - ktoś musiał zrobić to zdjęcie):


Podsumowując: czy warto chodzić na tego typu zajęcia?
Zawsze warto!
Człowiek całe życie się uczy.
A zdobyte kontakty - bezcenne! :)

Elli