Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przed i po. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przed i po. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 listopada 2017

Już po dylematach (nad komodą)



Minęło prawie 2,5 roku od czasu moich DYLEMATÓW NAD KOMODĄ :)
Co prawda wtedy myślałam o przemalowaniu jej na biało,
ale ostatecznie popiel zwyciężył.


Komodę pomalowałam farbą kredową Colorit zakupioną w Castoramie.


Chciałam sprawdzić, czym różni się od dotychczas przeze mnie używanej farby AS.


I chyba się przerzucę na Colorit. 
Bo chociaż nie ma zbyt dużego wyboru kolorów (na razie),
to moim zdaniem różni się przede wszystkim ceną.


Dla dodania głębi zrobiłam przecierki białą farbą.
Najzwyklejszą białą farbą do ścian, która została mi po malowaniu kuchni.


Jeszcze muszę całość zawoskować.
W tym celu też nie będę kupowała wosku AS,
spróbuję użyć wosku bezbarwnego z sieciówki, np. Liberon.


Przyznam, że podoba mi się efekt tej farby,
jest głęboko matowa, w dotyku dosłownie "kredowa".
Do mebli stylowych, stylowych dodatków - idealna!
Już myślę, co nią jeszcze pomalować :)
I mam parę pomysłów.




Tradycyjnie zamieszczam zdjęcia "przed" i "po".
Moim zdaniem komoda nabrała szlachetności.
Jeszcze tylko pozostało wymienić sofę,
co pewnie nastąpi wkrótce :)

PRZED

PO


PRZED

PO



Już nie mogę doczekać się dalszego malowania :)
Muszę tylko znaleźć trochę czasu :)

Elli


sobota, 24 czerwca 2017

Kuchnia - będzie się działo



Dzisiaj zajawka tego, co jest w trakcie prac.
Ściana, która była pokryta tapetą,
jest nadal pokryta tapetą, 
ale wygląda zupełnie inaczej :)


Tak :) Znowu pomalowałam tapetę :)
Tym razem nie całą - jedynie pasy srebrne i turkusowe przemalowałam na biało.



Na pustej do tej pory ścianie zawisła półka,
która pomimo swoich gabarytów nie wygląda ciężko
dzięki przemalowaniu jej na biało.


Na półce znalazły się "różności", o które mój ślubny prosił, żeby były na wierzchu
(bo on o nich zapomina, albo nie wie, gdzie są).


Być może kiedyś zmienię słoiki na inne,
ale to dopiero jak trafię naprawdę ładne.
Na razie prezentuję Wam nieśmiertelne "przed" i "po":

PRZED

PO
Inne strony tego pomieszczenia (mam nadzieję) już wkrótce :)

Elli



sobota, 20 maja 2017

Malowanie tapety nie dedykowanej do tego celu



Dobrze wiecie, że maluję wszystko. Każdą powierzchnię.
Propaguję też gorąco malowanie tapet. 
Mam na myśli najzwyklejsze tapety - nie te przeznaczone do malowania.
Zanim je zedrzemy, możemy dać im jeszcze jedno życie w nowym kolorze.
Ryzyka żadnego nie ma - jeśli coś nam nie wyjdzie,
w każdej chwili możemy ją zedrzeć.


Na zdjęciu powyżej widać w tle tapetę grafitową we wzory z liści i kwiatów.
Tapeta jest strukturalna na flizelinie.
Dlatego po pomalowaniu uzyskałam jednobarwny efekt ze strukturalnym wzorem.




Mam nadzieję, że widać ten efekt na zdjęciach powyżej.

A tak wygląda całość "przed" i "po" 
(więcej pisałam o tym w jednym z postów o metamorfozie salonu - TUTAJ):



Jest tylko jeden warunek, żeby uzyskać dobry efekt:
tapeta musi być dobrze przyklejona.
Jeśli są na niej odstające elementy, 
po pomalowaniu będzie je jeszcze bardziej widać.

To nie była moja pierwsza przygoda z malowaniem tapet.
Robiłam to już podczas odnawiania Oazy - tutaj:



.... i tutaj:



Jeśli ktoś jeszcze się zastanawiał nad podjęciem takiej próby,
mam nadzieję, że go przekonałam :)
Moim zdaniem warto to zrobić!

Elli


piątek, 31 marca 2017

Kaktusy w mojej wersji



Na wszystkich blogach wokół pastelowo, kolorowo, świątecznie.
A u mnie - jakby na przekór  - biało :)
Kaktusy chodzą za mną już od jakiegoś czasu. 
Szczególnie takie z bocznymi odrostami.
Ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :)






A gdy je kupiłam, wyglądały tak:


Zieleń nie miała zbyt ładnego odcienia.
Poza tym nie lubię, jak coś na siłę udaje naturalne,
podczas gdy naturalne wcale nie jest.
Więc bez żalu przemalowałam je na biało.
Teraz cieszą mnie niezmiernie :)

Elli


sobota, 25 lutego 2017

Metamorfoza pokoju dziennego



Znacie takie teksty:
"bo w starych meblach wiedziałam/łem gdzie co mam, 
a w tych nowych nie mogę się odnaleźć".
Jest w tym jakaś prawda :)
Może więc nie zmieniać mebli jako takich,
tylko odmienić im szatę.
Oto kolejny przykład metamorfozy za pomocą farby:


Ponieważ pan domu uwielbia brązy (beże również),
trzeba było pójść na ustępstwa.
Pan domu zrezygnował z beży na rzecz szarości,
pani domu dostała swoje ulubione szarości i biele,
ale zgodziła się na pozostawienie brązu.

PRZED

PO

Zaczęło się od kolorowej tapety, 
która została przemalowana na jasny szary.


PRZED

PO

Boki mebli pozostały brązowe, 
natomiast fronty z beżowej imitacji drewna stały się popielate.
Jaśniutko popielate.


PRZED

PO

Zostały też wymienione uchwyty meblowe.
Trzeba było zasklepić jeden z otworów pozostały po starych uchwytach.
Góra mebli dostała ceramiczne brązowe róże.
Na dole są brązowe proste gałki
(ze względów bezpieczeństwa - róże są dosyć ostre 
i ryzykowne było umieszczenie ich na wysokości nóg).

PRZED

PO



PRZED

PO




Z chaosu wzorów i kolorów wyłoniła się elegancja i klasa.
Wnętrze zrobiło się spokojne.
Przy takim stonowaniu można się teraz pokusić 
o wprowadzanie koloru w dodatkach.
A Wam bardziej się podoba wersja "przed" czy "po"?

Elli




piątek, 11 listopada 2016

Wreszcie jest - mój kąt sypialny



Mój kąt sypialny uczy mnie cierpliwości,
Związany jest z ciągłym oczekiwaniem. 
Pomieszczenie malowałam i tapetowałam jeszcze we wrześniu 
(pisałam o tym TUTAJ)
Spanie też zakupiłam już wtedy i w zasadzie od tamtej pory z niego korzystamy.
W tym czasie czekałam na mebel robiony na zamówienie.



Jego wykonanie trochę się opóźniało, 
a był kluczowym elementem tego pomieszczenia,
ponieważ właśnie w nim chciałam pomieścić większość rzeczy 
ze zlikwidowanego regału.
W październiku mebel już był, ale moja cierpliwość znowu była wystawiona na próbę.
Tym razem czekałam na moment, w którym mój mąż będzie miał czas i natchnienie, 
żeby nawiercić otwory na półki i dekoracje.
Wiele rzeczy w domu robię sama, 
ale na działania z wiertarką udarową się nie odważę :)
W międzyczasie szykowałam różne dekoracje (możecie przeczytać o tym TUTAJ)
W listopadzie doczekałam się wiercenia.
Wędrówkę "po" wykonałam przy sztucznym świetle, 
bo gdybym miała czekać na słoneczny dzień  przy obecnych moich ograniczeniach czasowych - 
pewnie zdjęcia wykonane byłyby dopiero na wiosnę.
Zapraszam Was do porównań "przed" i "po":


PRZED

PO
Sofa została odsunięta od zimnej ściany okiennej, 
a to miejsce wypełnił wspomniany wcześniej mebel.
Dół to bardzo głębokie szuflady, na górze mieszczą się otwarte półki.
Jeszcze pracuję nad dekoracjami na blacie mebla 
(nie mogę się ostatecznie zdecydować, co na nim umieścić, 
bo klatka i lampka razem, to stanowczo za dużo).


PRZED

PO
Kluczową zmianą było pozbycie się bardzo niewygodnej do spania wersalki po moim synu.
W to miejsce zakupiłam sofę z Ikea, 
która rozkłada się na równe łóżko z całkiem porządnym materacem.
Nie zdecydowaliśmy się na tradycyjne łóżko, 
bo pokój ten służy również do innych celów.
I gdy potrzebne jest nam miejsce, po prostu spanie składamy do pozycji sofy.
Ścianę nad łóżkiem/sofą wykleiłam tapetą w marokański wzór.
Do tego półka na zdjęcia, do której przymocowałam lampkę nocną.



PRZED

PO
Regał przylegający do szafy został przeze mnie zdemontowany i usunięty.
Boczną deskę wykorzystałam, ale o tym w innym poście.
Dzięki temu zabiegowi można było odsunąć sofę od okna.
Nie zdecydowałam się na gotowe pokrycie sofy z Ikea,
bo w sumie bardzo rzadko będzie złożona.
Za to świetnie tu pasuje wymiarowo i kolorystycznie
 mój SZYDEŁKOWY PATCHWORK, który zabrałam z sypialni w Oazie.


PRZED

PO
Szafę pomalowałam na biało, a drzwi okleiłam tapetą z motywami leśnymi
(ukłon w stronę męża - niedoszłego leśnika).






Przy każdym łóżku potrzebny jest stolik (na budzik, piloty itp.)
Zastanawiałam się nad odnowionym na WARSZTATACH stolikiem
oraz nad koszem na bieliznę zakupionym w Pepco 
(na który położyłam drewniany plaster jako blacik).
Ostatecznie wybrałam tę drugą opcję, 
bo spełnia dwie funkcje: stolik i pojemnik na poduszki i koc.
No i stylem bardziej pasuje do tego wnętrza.
A okrągły stolik pojechał do Oazy :)

Cały czas pracuję jeszcze nad dekoracjami do nowego kącika.
Ale o tym w następnym poście już wkrótce :)

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że do mnie zaglądacie 
mimo, że rzadziej się tu pokazuję :)

Elli