Dobrze wiecie, że maluję wszystko. Każdą powierzchnię.
Propaguję też gorąco malowanie tapet.
Mam na myśli najzwyklejsze tapety - nie te przeznaczone do malowania.
Zanim je zedrzemy, możemy dać im jeszcze jedno życie w nowym kolorze.
Ryzyka żadnego nie ma - jeśli coś nam nie wyjdzie,
w każdej chwili możemy ją zedrzeć.
Na zdjęciu powyżej widać w tle tapetę grafitową we wzory z liści i kwiatów.
Tapeta jest strukturalna na flizelinie.
Dlatego po pomalowaniu uzyskałam jednobarwny efekt ze strukturalnym wzorem.
Mam nadzieję, że widać ten efekt na zdjęciach powyżej.
A tak wygląda całość "przed" i "po"
(więcej pisałam o tym w jednym z postów o metamorfozie salonu - TUTAJ):
Jest tylko jeden warunek, żeby uzyskać dobry efekt:
tapeta musi być dobrze przyklejona.
Jeśli są na niej odstające elementy,
po pomalowaniu będzie je jeszcze bardziej widać.
To nie była moja pierwsza przygoda z malowaniem tapet.
Robiłam to już podczas odnawiania Oazy - tutaj:
.... i tutaj:
Jeśli ktoś jeszcze się zastanawiał nad podjęciem takiej próby,
mam nadzieję, że go przekonałam :)
Moim zdaniem warto to zrobić!
Elli
Malowanie tapet to świetny pomysł. Efekty spektakularne. Mam zamiar pomalować beżową na biało. Jak to zrobię to się pochwalę:)
OdpowiedzUsuńŚwietnie to wygląda :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Pierwsza metamorfoza jest po prostu genialna! :)
OdpowiedzUsuńFajnie wygląda struktura w bieli! :)
Wprowadziła teraz spokój i harmonię za tv! Dobre posunięcie!
Przemiana wygląda niesamowicie! Świetny pomysł z malowaniem tapety :)
OdpowiedzUsuńA widzisz.. mnie powiedziano, że "tego to się nie da zrobić", odpuściłam i zerwałam tapetę :( Teraz widzę, jaki wielki błąd popełniłam! U Ciebie wyszło naprawdę pięknie!
OdpowiedzUsuńZmiana całkowicie na plus. Super:)
OdpowiedzUsuńNigdy, przenigdy bym nie pomyślała, że można przemalować tapetę :)
OdpowiedzUsuńPrzeięknie wygląda! Bardzo podoba mi się takie zmiany.
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuń.
OdpowiedzUsuń