sobota, 20 maja 2017

Malowanie tapety nie dedykowanej do tego celu



Dobrze wiecie, że maluję wszystko. Każdą powierzchnię.
Propaguję też gorąco malowanie tapet. 
Mam na myśli najzwyklejsze tapety - nie te przeznaczone do malowania.
Zanim je zedrzemy, możemy dać im jeszcze jedno życie w nowym kolorze.
Ryzyka żadnego nie ma - jeśli coś nam nie wyjdzie,
w każdej chwili możemy ją zedrzeć.


Na zdjęciu powyżej widać w tle tapetę grafitową we wzory z liści i kwiatów.
Tapeta jest strukturalna na flizelinie.
Dlatego po pomalowaniu uzyskałam jednobarwny efekt ze strukturalnym wzorem.




Mam nadzieję, że widać ten efekt na zdjęciach powyżej.

A tak wygląda całość "przed" i "po" 
(więcej pisałam o tym w jednym z postów o metamorfozie salonu - TUTAJ):



Jest tylko jeden warunek, żeby uzyskać dobry efekt:
tapeta musi być dobrze przyklejona.
Jeśli są na niej odstające elementy, 
po pomalowaniu będzie je jeszcze bardziej widać.

To nie była moja pierwsza przygoda z malowaniem tapet.
Robiłam to już podczas odnawiania Oazy - tutaj:



.... i tutaj:



Jeśli ktoś jeszcze się zastanawiał nad podjęciem takiej próby,
mam nadzieję, że go przekonałam :)
Moim zdaniem warto to zrobić!

Elli


7 komentarzy:

  1. Malowanie tapet to świetny pomysł. Efekty spektakularne. Mam zamiar pomalować beżową na biało. Jak to zrobię to się pochwalę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie to wygląda :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsza metamorfoza jest po prostu genialna! :)
    Fajnie wygląda struktura w bieli! :)
    Wprowadziła teraz spokój i harmonię za tv! Dobre posunięcie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przemiana wygląda niesamowicie! Świetny pomysł z malowaniem tapety :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A widzisz.. mnie powiedziano, że "tego to się nie da zrobić", odpuściłam i zerwałam tapetę :( Teraz widzę, jaki wielki błąd popełniłam! U Ciebie wyszło naprawdę pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zmiana całkowicie na plus. Super:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy, przenigdy bym nie pomyślała, że można przemalować tapetę :)

    OdpowiedzUsuń