Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracja wnętrz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracja wnętrz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 stycznia 2020

Bawełniany dywanik




Ten dywanik to jedna z tych rzeczy,
która zawsze się gdzieś wpasuje.
Jest tu kolor biały, jest czarny.
Jest też nitka w kolorze naturalnego sznurka.






Jeszcze nie wiem, gdzie go wykorzystam.
Może będzie w moim warsztaciku, który kiedyś powstanie.
A może w altance, która będzie trochę w stylu boho?
Takie cudo można dorwać w KIKu za jedyne 60 zł (100x150).

Pozdrawiam
Elli


sobota, 24 sierpnia 2019

Poszewki z krwistą czerwienią



Jak wspominałam w poprzednim poście,
poszewki to jedyna rzecz, która u mnie ostatnio powstaje.
Dzisiaj więc kolejna prezentacja.
Przeciwieństwo poprzedniczek, które były sielskie
- dzisiaj poszewki z wzorami geometrycznymi w intensywnych kolorach.
Moim zdaniem pasują do wnętrz nowoczesnych.





To poszewki z tzw. pazurem,
a czerwona wypustka jeszcze bardziej 
podkreśla ich charakter i kolorystykę.
Komuś pasują?
Mogą być Wasze :)

Elli



poniedziałek, 18 września 2017

Metamorfoza kuchnia za pomocą farb V33 - cz.II (podłoga)



Przyszła pora na pomalowanie podłogi w kuchni.
W użyciu były niezawodne farby V33.
Bardzo podoba mi się połączenie bieli i czerni z drewnem.
Co prawda moje szafki nie są drewniane, tylko z płyty,
ale okleina "dzika grusza" jest do przyjęcia.
I gdyby majster dokonujący drugiej metamorfozy kuchni posiadał taką okleinę,
to z pewnością pozostałabym przy drzwiczkach z "dzikiej gruszy" do dzisiaj.
Buku niestety nie mogłam dłużej znieść.


Chciałam mieć wzór geometryczny. Padło na trójkąty.


A tak prezentowała się podłoga w trakcie malowania.
Jak widzicie, jej poprzedni kolor nie przyprawiał o zawrót głowy.
Taki był pomysł architekta - posadzka pasowała do frontów szafek,
które w pierwszej swojej wersji były takie właśnie turkusowo-miętowe.


Podmalowałam także dolne cokoły szafek na czarno
i teraz wszystko ładnie się zamyka.
Poniżej porównanie "przed" i "po":

PRZED

PO
Dużo lepiej czujemy się w nowej odsłonie kuchni. 
Jak tak jasno, czysto, lśniąco.
A w razie czego zawsze mogę coś przemalować :)
Nie, nie... Na razie mam dosyć :)

Elli


sobota, 13 maja 2017

Ja to mam szczęście



Marzyły mi się od jakiegoś czasu ananasy.
Oczywiście nie prawdziwe, tylko dekoracyjne.
Trafiłam w gazetce KIK świeczki w kształcie ananasa
Były we wściekłych kolorach, ale pomyślałam,
że przecież to dla mnie nie problem :)
Przemaluję je, bo i tak mają służyć jako dekoracja,
a nie do palenia.
Przy najbliższej okazji zajrzałam do KIK-a
i już sięgałam po świeczkowe ananasy,
gdy obok zauważyłam te wymarzone: 
PORCELANOWE!


Jeszcze nie wiem, gdzie będzie ich docelowe miejsce,
ale wszędzie wyglądają cudnie :)





Nie jestem dobrym fotografem,
sprzętu do tego celu też nie mam rewelacyjnego.
Ale udało mi się zrobić zdjęcie, 
które chyba wykorzystam jako grafikę :)


Życzę wszystkim zaglądającym samych słonecznych i ciepłych dni!

Elli





sobota, 18 lutego 2017

Czy można tapetować płytę laminowaną?



Oczywiście, że można.
Efekt będzie wspaniały,
Pod warunkiem, że nie popełnicie błędu,
który ja popełniłam.



Kąt sypialny robiłam własnymi rękami. 
Ale do tapetowania potrzebna była druga para rąk.
Syn dzielnie mi w tym pomógł.


Tak dobrze nam poszło tapetowanie ściany nad łóżkiem, 
że jeszcze tego samego dnia wzięliśmy się za drzwi szafy.

.


Z rozpędu nałożyliśmy taką samą ilość kleju na podłoże i na tapetę,
co w poprzednich kawałkach.
I tu niestety popełniliśmy błąd.
Nie wzięliśmy pod uwagę faktu, 
że płyta laminowana nie wchłania kleju jak ściana.
Ba! Wcale go nie wchłania.
Usuwaliśmy potem ten nadmiar spod spodu, 
ale nie udało się w 100 procentach.


Tam, gdzie klej pozostał, po wyschnięciu utworzyły się bąble.


Mogłabym zerwać tapetę i położyć od nowa (mam jej zapas),
ale szafa ustawiona jest za drzwiami, które w większości są otwarte i ją przesłaniają.
Więc ten defekt specjalnie mnie nie razi.


Natomiast przestrzegam wszystkich, 
którzy chcą tej metody odmiany mebli spróbować:
próbujcie jak najbardziej, szczególnie gdy macie ciekawą tapetę i nieciekawy mebel.
Ale pamiętajcie: mebel wystarczy zagruntować i pozostawić do wyschnięcia, 
natomiast tapeta powinna bardzo dobrze wchłonąć klej 
(trzeba ją grubo nasmarować, zwinąć 
i odłożyć na kilkanaście minut) dopiero potem przyklejać.
Życzę powodzenia w tego typu pracach!

Elli









czwartek, 7 lipca 2016

Mała szafka - wielkie mozliwości







Trones Ikea zachwyciła mnie zaraz po jej montażu 
- małe gabaryty, stosunkowo duża pojemność.
Generalnie nie lubię plastiku i najchętniej się go pozbywam,
tu jednak jestem w stanie przełknąć tworzywo sztuczne 
na rzecz funkcjonalności i urody.
"Urody" - nie wierzę, że to napisałam.
Ale sami ocenicie po obejrzeniu dosyć licznych przykładów.
Pomimo pierwotnego przeznaczenia tego modelu: na buty, 
ja umieściłam szafkę nie w przedpokoju, a  w łazience 
i nie na buty, a na tzw. brudy. 
Ponieważ jednak w Oazie "brudów" mam mało, 
w pierwszej szufladzie trzymam zapas papieru toaletowego 
i suszarkę do włosów
(podobnie, jak na zdjęciu powyżej).

Jeśli nie pamiętacie, to dla przypomnienia prezentuję moje zdjęcia
(a więcej zdjęć i informacji TUTAJ):






Szafka zmieściła się w kącie, w którym nie miało prawa się nic zmieścić. 
To dzięki jej głębokości 18 cm.
Obawiałam się jej czarnego koloru (biała była zbyt "plastikowa"). 
Gdyby zrobiło się za czarno, namalowałabym na czołach szuflad biały wzór. 
Ale jest ok.



Przody  można pomalować, okleić, "upiększyć" jak tylko nam się podoba :)
Oklejenie przodów szuflad mapą świata zmieniło grupę szafek w obraz:

rasterbator IKEA trones:
zdjęcie - źródło


Ale najwspanialsza jest różnorodność zastosowania tej szafki. 
Oto kilka pomysłów.
Z powodzeniem może na przykład pełnić rolę szafki nocnej w sypialni:

Whipping up more storage space in a small home is no easy feat unless you know how to hack an IKEA Trones shoe cabinet.: Bedroom Storage:
zdjęcie - żródło



A tu też sypialnia i wspaniały przykład użytecznego zagłówka do łóżka:

Six white IKEA TRONES shoe cabinets are used to create a headboard for a bed.:
zdjęcie - źródło


Poniżej też wykorzystano je przy łóżku, ale z drugiej strony:

IKEA TRONES storage headboard | IKEA Hackers:
zdjęcie - źródło


W szufladach można trzymać prawie wszystko - dokumenty, książki, zabawki.
Jak widać poniżej, na zapasy żywności też świetnie się nadają:

Ikea Trones schoenopberger als voorraadkast:
zdjęcie - źródło

...albo na kosmetyki:

画像:
zdjęcie - źródło


lub pościel:

Six white IKEA TRONES shoe cabinets are used to create a headboard for a bed.:
zdjęcie - źródło


Mogą też być pojemnikami na śmieci:

The Trones shoe rack purchased at Ikea is very cheap and can be used as a generic container. With this little hack it becomes a smart garbagae bin.:
zdjęcie - źródło

A tu piękny przykład połączenia dwóch kolorów szafek - do czarnej obudowy wykorzystano białe szuflady, co pięknie zagrało na tle tapety w pasy:

Un recibidor con Trones de Ikea en blanco y negro : x4duros.com:
zdjęcie - źródło


I najlepsze na koniec :)
Cudowna aranżacja - nie mogę napatrzeć się na to zdjęcie.
Wszystko mi się tu podoba: lampa, dekoracje na górnej półce, kosz, dywanik, cieniowana czarna ściana.
A przede wszystkim otoczenie ekranu telewizorka półkami, które nie dość, że użyteczne, to wspaniale aranżują pustą ścianę.

Six IKEA TRONES shoe cabinets are arranged to create an entertainment center, with a TV sitting on one.:
zdjęcie - źródło

Czy jest jeszcze ktoś, kogo nie przekonałam do szafki Trones?
Bo ja gorączkowo myślę, gdzie jeszcze mogłabym ją wykorzystać u siebie :)

Elli


wtorek, 10 maja 2016

Przedpokój - zmiana dekoracji



Za każdym razem, gdy jestem w Oazie, zmieniam coś w dekoracjach. 
A to ze względu na sezonowość, a to z "powodu" nowych zakupów
lub też z potrzeby odmiany, próbowania, szukania właściwego dla nich miejsca :)
Też tak macie?


Gdy ostatni raz pokazywałam Wam przedpokój (TUTAJ), 
miał lekki wydźwięk świąteczny.
Dekoracji nie było w nim za wiele, bo był "świeżo po odświeżeniu".
Koniecznie trzeba było to zmienić :)


Wystarczyło przejrzeć zasoby domowe. 
Idealnie pasuje byczek, którego "before & after" pokazywałam TUTAJ.
Zieleń jest sztuczna (powody już podawałam), naczynko jest także odświeżone, 
czytaj: przemalowane ze srebrnego koloru na biały.
Zwracam uwagę, że w ramę wstawione jest już lustro :)


Obiecałam też pokazać kolekcję motyli, 
którą pan domu powiesił już "po" mojej poprzedniej sesji zdjęciowej.




Obok drugiego lustra powiesiłam świecznik z mosiądzu
(dostaliśmy go od kolegi męża, "bo Ela lubi żelastwo").
Oczywiście po mosiądzu ani śladu, teraz jest srebrzysto-biały:



Na półce ławeczki zagościł drugi świecznik...


... a obok stara butla po winie.

W ten sposób rzeczy, które gromadziłam od jakiegoś czasu,
powoli, powoli znajdują swoje miejsce.
I o to chodziło :)

Elli







piątek, 6 maja 2016

Się dzieje ... (niebieski pokój)




Nie mogę dać spokoju "niebieskiemu pokojowi" :)
Wciągnęło mnie jego przerabianie. 
Pisałam o nim TUTAJ i TUTAJ i TUTAJ.
Oto ostatni etap - ściana, która do tej pory była pusta.


Już wcześniej pokazywałam Wam nową jasno-błękitną tapetę w kwiaty i ptaki.
Teraz na jej tle zawisły półki
To zwykłe regały na CD z Ikei, które ktoś chciał wyrzucić na śmietnik.
Przemalowałam je na biało, dorobiłam uchwyty
i powiesiłam w poziomie
(w oryginale stały w pionie - takie 2-metrowe słupki)






W ten sposób zyskałam miejsce na płyty CD, książki, grafiki i drobiazgi, 
których wciąż w domu pełno.


Wreszcie miałam gdzie wyeksponować pamiątki z pobytu w Amsterdamie u syna:


Poniżej PRL-owski wazon, który był w tym domu odkąd pamiętam, 
a ostatnim miejscem jego pobytu była piwnica.
Wyszorowałam go i pięknie wpasował się w nowe/stare półki.
Podobnie jak szklana ryba, która przewija się na zdjęciach,
i która także w tamtych latach była w prawie każdym mieszkaniu :)






Podpórki czekają, aż zrobię przegląd książek.
Wtedy znajdą się między nimi.


Na to zdjęcie mogę patrzeć godzinami.
Twarze tych ludzi są tak pełne miłości, smutku...


Tutaj także znalazł swoje miejsce mój "ludwiczek" 
dzięki swoim niewielkim gabarytom.


Obok, na stoliku Lack położyłam pomalowaną walizę.
Dzięki temu mam stolik kawowy i miejsce do przechowywania.
Mam jeszcze ochotę nanieść na tę walizkę jakieś wzory za pomocą transferu.
Ale to "kiedyś", bo jeszcze tej techniki nie próbowałam i muszę poćwiczyć.



Na meblach znajdujących się na przeciwległej ścianie 
mąż chce urządzić kącik gramofonowy.
Będzie tu można słuchać winyli :)
I to byłby koniec urządzania tego pokoju.
Na pewno jeszcze będę przestawiać dekoracje 
(aż znajdą to najlepsze miejsce), 
ale będą to zmiany kosmetyczne.
Za grosze z zagraconego pokoju zrobiłam 
pokój komputerowo-kosmetyczno-gramofonowy.
Do tego pokój stał się jasny i przytulny. 
Czego chcieć więcej?
Jestem baaaardzo zadowolona z efektu.
Mogę teraz przejść do kolejnych pomieszczeń :)
O tym już wkrótce :)

Elli