Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedpokój. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedpokój. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 maja 2016

Przedpokój - zmiana dekoracji



Za każdym razem, gdy jestem w Oazie, zmieniam coś w dekoracjach. 
A to ze względu na sezonowość, a to z "powodu" nowych zakupów
lub też z potrzeby odmiany, próbowania, szukania właściwego dla nich miejsca :)
Też tak macie?


Gdy ostatni raz pokazywałam Wam przedpokój (TUTAJ), 
miał lekki wydźwięk świąteczny.
Dekoracji nie było w nim za wiele, bo był "świeżo po odświeżeniu".
Koniecznie trzeba było to zmienić :)


Wystarczyło przejrzeć zasoby domowe. 
Idealnie pasuje byczek, którego "before & after" pokazywałam TUTAJ.
Zieleń jest sztuczna (powody już podawałam), naczynko jest także odświeżone, 
czytaj: przemalowane ze srebrnego koloru na biały.
Zwracam uwagę, że w ramę wstawione jest już lustro :)


Obiecałam też pokazać kolekcję motyli, 
którą pan domu powiesił już "po" mojej poprzedniej sesji zdjęciowej.




Obok drugiego lustra powiesiłam świecznik z mosiądzu
(dostaliśmy go od kolegi męża, "bo Ela lubi żelastwo").
Oczywiście po mosiądzu ani śladu, teraz jest srebrzysto-biały:



Na półce ławeczki zagościł drugi świecznik...


... a obok stara butla po winie.

W ten sposób rzeczy, które gromadziłam od jakiegoś czasu,
powoli, powoli znajdują swoje miejsce.
I o to chodziło :)

Elli







poniedziałek, 4 stycznia 2016

Kolejny przedpokój - before & after



Pewnie pamiętacie jeden z moich ostatnich projektów - jadalnię.
Pokazywałam ją TUTAJ i TUTAJ.
Właściciele są bardzo zadowoleni, 
uwielbiają patrzeć na miny swoich gości, którzy znali jadalnię w poprzednim wydaniu.
 Jednocześnie podzielili opinię swoich gości o zbyt dużym kontraście 
między obecną jadalnią i przedpokojem. 
No i zdążyliśmy ten przedpokój zrobić jeszcze przed świętami.
Właśnie stwierdziłam, że to czwarty przedpokój 
prezentowany przeze mnie w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy.
Nie ma się co dziwić. To bardzo ważne pomieszczenie w mieszkaniu.
To pierwsze wrażenie i zapowiedź tego, co będzie dalej.
Jeśli całe mieszkanie jest piękne, a przedpokój pozostawia wiele do życzenia 
- nie będziemy się dobrze czuć w takim mieszkaniu.



Na jednym ze zdjęć prezentujących jadalnię w głębi widać było przedpokój, 
kompletnie nie pasujący do nowego pomieszczenia. 
Wręcz rażący. Pamiętacie to zdjęcie?




Tak małe pomieszczenie nie wymaga wielu zmian.
Wystarczyło usunąć przypadkowe meble, pomalować i wytapetować ściany, 
odnowić niektóre elementy, 
takie jak drewniane szafki skrywające liczniki wody i gazu 
oraz stare wieszaki i proszę... oto nowy przedpokój.

Tradycyjnie, wędrówka wokół, kadr po kadrze, przed i po.
Zapraszam:


PRZED

PO


Wybrałam taką samą jasno-szarą farbę, co w jadalni 
oraz tapetę w identycznych kolorach, jak tapeta z chevronem, 
tylko tym razem z wzorem w pasy. 
Dzięki temu oba pomieszczenia są spójne i płynnie przechodzą jedno w drugie.
W miejsce starych mebli stanął biały sekretarzyk z Ikei, 
który idealnie się wpasował swoimi wymiarami.

PRZED

PO




PRZED

PO



PRZED

PO



Bardzo duże lustro umieszczone pomiędzy wejściem do kuchni i jadalni, 
znajduje się naprzeciwko drzwi wejściowych.
Do tej pory osoba wchodząca do mieszkania w pierwszej kolejności widziała
 odbijającą się w nim zbieraninę przypadkowych szafek.
Teraz w lustrze jest zupełnie inne odbicie.

PRZED


PO


Szafka na licznik będąca jednocześnie szafką na klucze zmieniła swój wygląd 
po przemalowaniu białą farbą i wymianie zdjęcia na czarno-białe.

PRZED

PO


Tę tabliczkę kupiłam dla siebie. 
Ale stwierdziłam, że świetnie pasuje na ścianie w tym przedpokoju. 
Również jej treść jest idealna dla tego mieszkania i mieszkańców :)

DOM JEST TAM, GDZIE MIESZKA MIŁOŚĆ, 
TWORZONE SĄ WSPOMNIENIA,
GDZIE PRZYJACIELE SĄ ZAWSZE MILE WIDZIANI
I ŚMIECHOM NIE MA KOŃCA



Jedyny warunek, jaki postawili mi tym razem właściciele:
musi być miejsce na kalendarz i na siedzisko.



Znalazłam też miejsce na ramkę z tablicą do zostawiania ważnych informacji.



A, i było jeszcze jedno życzenie - łatwo dostępny koszyczek na podręczne rzeczy (klucze, zegarek itp.).




Sekretarzyk ma służyć nie tylko do przechowywania, 
ale także jako toaletka pani domu 
(która do tej pory malowała się na stojąco przed dużym lustrem 
znajdującym się na przeciwległej ścianie). 
Jeszcze tylko pan domu dorobi wewnątrz światło ledowe 
automatycznie zapalające się przy otwarciu klapki 
(jest w tym specjalistą).



Cottonki dopełniły całości :) 
Gdy zgaszone są wszystkie światła, one subtelnie wskazują drogę 
do łazienki, do kuchni. 
Do wyjścia też :)


Oj, widzę, że robię się specjalistką od tanich metamorfoz :)
A może to jest to, czym powinnam się zająć na serio?

Pozdrawiam - Elli

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Odświeżenie przedpokoju bez remontu - before & after



Do świąt już tuż, tuż, a ja zamiast sprzątać i piec pierniki, zajmuję się... 
Zobaczcie, czym.

***
Co zrobić, gdy wiadomo, że remont jest niemożliwy, 
a wygląd jakiegoś pomieszczenia z różnych powodów nas bardzo drażni. 
Czy można dokonać niskobudżetowych zmian, 
w dodatku wydając niewiele kasy i bez udziału męskiej ręki?
Sami oceńcie :)


Przedpokój, który prezentuję wymaga zrobienia nowej instalacji elektrycznej 
i położenia gładzi na ścianach. Niestety, na chwilę obecną jest to niemożliwe. 
Około 10 lat temu był odświeżony, 
tzn. podłoga została wyłożona kaflami w miejsce płytek PVC, 
na ścianach została położona "praktyczna" tapeta 
(chodziło o to, żeby się szybko nie zabrudziła) 
w kolorze rdzawo-rudo-pomarańczowym 
oraz zostały zakupione mebelki dedykowane do przedpokoju, 
czyli: szafa, szafka na buty, lustro i wieszak.
Na dzień dzisiejszy podłoga jest ok, meble ostatecznie by uszły, 
ale ten kolor pomarańczowy na wszystkich ścianach!
Więc co można zrobić najszybciej? Oczywiście - pomalować!!!

Na ścianie widocznej z pokoju dziennego została umieszczona szafka na buty
 (poprzednia, z zestawu, znajdująca się naprzeciwko została wyniesiona), 
oraz rama, do której jest już zamówione lustro. 
W przyszłości ma ono wisieć w poziomie, 
ale na dzień dzisiejszy włącznik światła przeszkadza 
(kłania się wymiana instalacji elektrycznej).

PRZED

PO


Na szczęście akurat wymieniano domofony, więc przy okazji 
domofon został przeniesiony na drugą stronę
(jeszcze widać nadmiar kabla, który oczywiście wkrótce będzie usunięty).

PRZED

PO


W miejsce szafki na buty i wieszaka została postawiona stylowa ławeczka 
(w pewnym wieku przy zakładaniu obuwia trzeba usiąść).

PRZED

PO


Żeby ławeczka dobrze się prezentowała, 
ściana za nią została wyłożona tapetą winylową z wypukłą cegiełką.
Nie ma obawy, że biała tapeta szybko się wybrudzi, 
bo najzwyczajniej w świecie można ją umyć :)

PRZED

PO


Obok ławeczki zawieszone jest lustro, 
w którym można się przejrzeć prawie w całości, 
a nad nią żeliwny wieszak na ubrania.
PRZED

Szafa po przemalowaniu została obrócona o 90 stopni. 
U góry zrobiło się pusto, aż prosiło się, żeby coś położyć na szafie.
W Pepco trafiłam pudełko kartonowe w biało-szare pasy, 
które stanowić będzie dodatkowe miejsce do przechowywania.

PO


Poniżej widok porównawczy od strony drzwi wejściowych:

PRZED

PO

 I to wszystko naprawdę niewielkim kosztem, 
bo najdroższa była ławeczka zakupiona jakiś czas temu za 400 zł (allegro), 
szafka na buty 200 zł (olx), tapeta 2 rolki 80 zł (allegro), farba i klej ok. 100 zł.



Szafa dotychczasowa została przemalowana na biało, 
lustro i rama lustra, to zasoby własne. 
Również żeliwny wieszak i szafka na klucze czekały na swoją chwilę.
Dodam tylko, że już po zrobieniu zdjęć, 
pan domu powiesił jeszcze swoją kolekcję motyli 
(może uda mi się je sfotografować przy okazji).

Wychodzi w sumie około 800 zł. 
A ugaszenie pomarańczu - bezcenne!

Elli

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Przedpokój Kasi - before and after






Kończę wędrówkę po mieszkaniu Kasi pomieszczeniem, którym właściwie powinnam ją zacząć. 
Bo przedpokój to pierwsze miejsce, które widzimy po wejściu do mieszkania. 
I pierwsze wrażenie.



Wcześniej to wrażenie było fatalne. 
Teraz jest zupełnie inaczej - wystarczyła zmiana podłogi, drzwi wejściowych,
 wygładzenie i odmalowanie ścian.


PRZED



PO



Wstrętna zabudowa wnęki została usunięta. Będzie w niej nowa szafa. 
Ale czeka na swoją kolej w wydatkach :)
Tymczasem Kasia przysłoniła ją zwykłą papierową roletą z Ikei.



Ściana znajdująca się naprzeciw drzwi wejściowych została wytapetowana, 
a na jej skraju znalazło się 2-metrowe lustro.


Jedyna rzecz, która została tu po babci - to wieszak. Początkowo myślałyśmy o przemalowaniu go, 
ale ostatecznie idealnie wpasował się w swojej oryginalnej formie. 


Przedpokój wymaga jeszcze trochę nakładów finansowych. 
Oprócz szafy wnękowej w planie jest jeszcze zakup szafki-komody na buty, 
lustra nad komodę, kinkietu i lamp sufitowych. 
No i dodatki, dodatki, dodatki...
Wiadomo, mieszkanie urządza się całe życie :)
Kasia ma już stworzoną bazę. W tym wypadku biało-szarą. 
Teraz może zacząć wprowadzać kolor w dodatkach. 
I za pomocą dodatków zmieniać styl, charakter i nastrój wnętrz.
Życzę jej w tym dobrej zabawy. Z całego serca :)))

Elli