Kończę wędrówkę po mieszkaniu Kasi pomieszczeniem, którym właściwie powinnam ją zacząć.
Bo przedpokój to pierwsze miejsce, które widzimy po wejściu do mieszkania.
I pierwsze wrażenie.
Wcześniej to wrażenie było fatalne.
Teraz jest zupełnie inaczej - wystarczyła zmiana podłogi, drzwi wejściowych,
wygładzenie i odmalowanie ścian.
PRZED
PO
Wstrętna zabudowa wnęki została usunięta. Będzie w niej nowa szafa.
Ale czeka na swoją kolej w wydatkach :)
Tymczasem Kasia przysłoniła ją zwykłą papierową roletą z Ikei.
Ściana znajdująca się naprzeciw drzwi wejściowych została wytapetowana,
a na jej skraju znalazło się 2-metrowe lustro.
Jedyna rzecz, która została tu po babci - to wieszak. Początkowo myślałyśmy o przemalowaniu go,
ale ostatecznie idealnie wpasował się w swojej oryginalnej formie.
Przedpokój wymaga jeszcze trochę nakładów finansowych.
Oprócz szafy wnękowej w planie jest jeszcze zakup szafki-komody na buty,
lustra nad komodę, kinkietu i lamp sufitowych.
No i dodatki, dodatki, dodatki...
Wiadomo, mieszkanie urządza się całe życie :)
Kasia ma już stworzoną bazę. W tym wypadku biało-szarą.
Teraz może zacząć wprowadzać kolor w dodatkach.
I za pomocą dodatków zmieniać styl, charakter i nastrój wnętrz.
Życzę jej w tym dobrej zabawy. Z całego serca :)))
Elli
Podoba mi się. Fajnie, że wieszak się wpasował:)
OdpowiedzUsuńJest genialny! Prawda?:)
UsuńŚlicznie :)
OdpowiedzUsuńMasz rację było fatalnie, ale teraz pięknie! I ten wieszak ...super :)
OdpowiedzUsuńMiłego dnia! Marta
Wieszaka Kasi zazdroszczę :)))
UsuńWiesz, jestem pod wielkim wrażeniem! To niesamowite, jak nieciekawe wnętrze można zmienić w tak efektowny sposób! Naprawdę jestem pod wrażeniem Twojej pracy :)
OdpowiedzUsuńWieszak rzeczywiście fajnie pasuje do kolorystyki :) zmiana rewelacyjna! Szkoda, że to juz ostatnie pomieszczenie z tej wędrówki...
OdpowiedzUsuńOj tak! Kasia pewnie też chciałaby mieć więcej pomieszczeń do urządzania, a my - do zwiedzania :)
UsuńMyślałam, że moze tapeta zbyt ciemna ale tak się kręcę po tym przedpokoju i chyba nie jest zbyt ciemno. Super! :-)
OdpowiedzUsuńWcale nie jest ciemno :) Na przeciwległą ścianę planowałam trochę ciemniejszy szary kolor (taki jak w pokoju), ale obawiałam się, że właśnie będzie za ciemno. Niesłusznie :)
UsuńWyszło super Brawo dziewczyny
OdpowiedzUsuńDziękuję w imieniu swoim i Kasi :)
UsuńPozdrawiam Dorotko!