Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robótki ręczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robótki ręczne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 lutego 2015

Z giełdy bez łupów!



Co miesiąc odliczam dni do naszej lokalnej Giełdy Staroci i co miesiąc czekam na nią z niecierpliwością.
Wczoraj właśnie doczekałam tego dnia. I jestem zawiedziona, jest mi smutno... 
Bo wróciłam z pustymi rękami. Nie kupiłam nic, dosłownie: NIC!
Czy takie odczucia to objaw zakupoholizmu? Czy tam naprawdę nie było nic ciekawego? 
A może ja się zrobiłam bardziej wybredna?
Na pewno przekonałam się, że na giełdzie trzeba umieć szybko podejmować decyzje. Najlepiej trafne.
Dwa miesiące temu, przed samymi świętami Bożego Narodzenia zobaczyłam takie cudo:


Duży, piękny lampion. 
Kręciłam się koło niego i kręciłam. Ale cena mnie trochę powstrzymywała. 
W końcu zrobiłam zdjęcie i stwierdziłam, że w domu naradzę się z mężem i ewentualnie wrócę po niego na drugi dzień (giełda u nas trwa 3 dni). 
Ale jak to w życiu  - był to ostatni weekend przed świętami, gorący okres, inne sprawy były ważniejsze 
i sprawa lampionu odeszła w zapomnienie. Dopiero później siadłam do neta i zobaczyłam ceny podobnych, znacznie mniejszych lampionów. I już go sobie wyobraziłam u siebie na komodzie wypełnionego dekoracjami świątecznymi lub po prostu dużą ilością świeczek. Czemu ja go nie wzięłam? Przecież mogłam się jeszcze targować.
Na następną giełdę pobiegłam z niecierpliwością, ale pana od tego lampionu nie było.
 Wczoraj był, ale lampionu już niestety nie miał :(
I może dlatego nic innego mi się nie podobało. Bo nastawiłam się na tę jedną rzecz. A tu nic. 
Trudno. Nauczka na przyszłość - trzeba być bardziej zdecydowaną.

Zmieniam temat, żeby nie było, że nic nie robię, tylko pieniądze wydaję.
 Od dłuższego czasu w każdej wolnej chwili, tzn. takiej, która jest za krótka, żeby wziąć się za jakieś poważne przedsięwzięcie, szydełkuję, szydełkuję i....
końca nie widać:




Oczywiście w głowie jest projekt, ale czy starczy mi cierpliwości, żeby dobrnąć do końca, tego nie wiem. Na wszelki wypadek nie narzuciłam sobie żadnego terminu końcowego. Do tego celu wykorzystuję drobne chwile, bo bardzo nie lubię siedzieć bezczynnie :)
Więc do roboty!
Pozdrawiam - Elli

niedziela, 9 marca 2014

Dodatek szydełkowy



Tak jak pisałam w poprzednim poście - miałam wenę do zrobienia brązowej poszewki szydełkowej.
Zrobiłam dwie. I tym razem inaczej niż zawsze. 
Do tej pory szukałam w tej robótce jakiegoś rytmu, symetrii, powtarzalności.
 Tutaj odwrotnie - starałam się, żeby każdy kwadracik był inny. No i nie ma dwóch takich samych, tak jak nie ma dwóch takich samych kwiatków na poduszce czekoladowej, która była dla mnie odnośnikiem. 
Druga natomiast ma tylko z jednego boku pas kolorowych kwadracików.
Tylko nie wiem dlaczego najpiękniejsze kolory tkanin i włóczek najgorzej wychodzą na fotografiach. 
Może pora zmienić aparat?












Zbliżenia zdecydowanie lepiej oddają kolory moich prac. Coś z tym muszę zrobić :)
Pozdrawiam - Elli

poniedziałek, 3 lutego 2014

Biało-czarna dokładka



Do ostatnich poszewek materiałowych dodaję poszewkę szydełkową.
Inną niż dotychczasowe. Jak Wam się podoba taka propozycja?




Tak wyglądają razem z poszewkami z poprzedniego posta:




A wkrótce będzie bardzo kolorowo. Zapraszam!
Elli


piątek, 24 stycznia 2014

Szydełkowe bransoletki


Tak, jak pisałam w poprzednim poście
- dzisiaj coś zupełnie innego.
Zniszczył mi się pasek z eko-skóry.
 Ale zanim go wyrzuciłam,
odcięłam od niego metalowe kółka, "bo mogą się przydać".
Na początek zrobiłam kilka sztuk bransoletek,
w których te właśnie kółka wykorzystałam.
i jestem ciekawa Waszej opinii.

Jako pierwszą przedstawiam czarno-srebrną z białymi szkiełkami:





I jeszcze szara:




Mam też czarną z błyszczącą granatową nitką:



i granatową ze złotą nitką:



A wczoraj jeszcze dorobiłam niebieską:


Ostatnio nie ma dobrego światła do robienia zdjęć, 
dlatego przedstawiam je w różnych odsłonach.
W sztucznym świetle kolory są przekłamane, 
ale zamieszczam te zdjęcia,
 żeby pokazać jak bransoletki wyglądają na ręce.

Pozdrawiam - Elli

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Uzupełnienie na szydełku




Propozycje granatowo-brązowych poduszek bardzo się Wam podobają. 
Wynika to pewnie z popularności beżowych i brązowych wnętrz w Polsce, 
o czym pisałam wcześniej. 
W tym duchu powstały poszewki szydełkowe.
A tak wyglądają razem:




A wkrótce zupełnie nowy pomysł i nowa propozycja.
Muszę tylko zrobić zdjęcia.

Pozdrawiam - Elli

piątek, 17 stycznia 2014

Jeszcze raz kolor granatowy


Bawełna w kwiaty na pierwszy rzut oka wydawała się oldskulowa.
Wystarczyło podkręcić kwiaty granatowymi paskami
i nabrały zupełnie innego wyrazu.
Z pewnością pasują do wielu wnętrz.
Są to moje ulubione poszewki.






A jak Wam podoba się takie zestawienie?
Pozdrawiam - Elli

piątek, 15 listopada 2013

Szarości i róże



Wyobrażam sobie sypialnię: 
podłoga w kolorze naturalnego drewna, 
białe ściany, 
oprócz jednej - ta u wezgłowia łóżka jest srebrzysto-szara. 
Na łóżku jest srebrzysta narzuta. 
I poduszki. Jakie? Na przykład takie, jak na zdjęciach:




Tym razem szydełkowa poszewka już jest zrobiona do kompletu:





I jeszcze zbliżenia:



***
Połowa listopada to najwyższy czas, 
żeby zacząć hand-made świąteczny. 
Już teraz trzeba pomyśleć o kartkach świątecznych, 
zawieszkach, skarpetach i innych dekoracjach. 
Więc zabieram się do dzieła. 
Wyniki tych prac na pewno znajdą się na moim blogu.
Pozdrawiam - Elli