Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 czerwca 2017

Kącik roboczy - dopełnienie



Mój kącik roboczy powstał 2 lata temu - jak ten czas leci! :)
Pisałam o tym TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ.
Pewnie każdy, kto ma jakieś hobby wie, 
że z czasem brakuje nam miejsca na przechowywanie 
wszelakich akcesoriów z tym hobby związanych.



Tak jest i w moim przypadku. 
Wykorzystuję każdy zakamarek.
Tym razem zapełniłam boczną ścianę przy biurku.


Powiesiłam dwie półeczki.
Pod spodem dodałam wieszaczek.
Wszelkim zawieszkom przecież lepiej jest, 
gdy są powieszone, niż gdy leżą w szufladzie :)


Półki zajęłam ramkami, czasopismami i teczkami z "przydasiami".


Oczywiście moje nowe akcesoria powstały z niczego.
No, prawie z niczego.
Takie oto drewienka wygrzebałam z kartonów na targu jeszcze zeszłego lata.
Teraz je przemalowałam na biało i jeszcze trochę mi posłużą:




No i teraz uświadomiłam sobie, że nad moim biurkiem jest więcej zmian,
których jeszcze tu nie pokazywałam.
Ale to innym razem :)

Elli


piątek, 29 lipca 2016

Lampa




Doczekała się pędzla lampa trafiona na pchlim targu. 
Nie wiem z czego ona jest - czy z tworzywa, czy też tylko tak wygląda. 
Kolorystyka beżowo-złoto-bura to nie moje klimaty,
więc nieuniknione było malowanie.






Tak wyglądała wcześniej 
(była bez klosza - to co ma na sobie, to przymiarka):



Żeby uzyskać wyraźne rzeźbienia, najpierw pomalowałam całość na farbą grafitową, 
potem delikatnie przeciągnęłam wystające elementy szarą,
a na koniec jeszcze dodałam bieli.


Na razie ma na sobie taki klosz, jaki miałam w domu.
Zastanawiam się nad kupnem gładkiego czarnego.
A może lepszy byłby biały?
Jak sądzicie?

Elli


piątek, 13 maja 2016

Jak przekuć wadę w zaletę - dekoracja ceglanej ściany



Co zrobić, gdy element mało dekoracyjny znajduje się 
w centralnym miejscu i bardzo Cię denerwuje?

Mam dwa sposoby:
1. przekuć go w atut
2. odwrócić od niego uwagę innymi elementami.




Tak było w tym przypadku. 
Ściana między oknami, nie dość, że pominięta przez "fachowców" 
podczas kładzenia gładzi, 
to jeszcze przez jej środek biegną piony centralnego ogrzewania.
Zasłonięcie rur nie wchodziło w grę, bo jednak jakieś ciepło dają.
Pozostało odwrócenie uwagi od nich.
Nierówności ściany zniwelowałam poprzez położenie tapety w cegiełkę 
(wykorzystałam resztkę pozostałą po odświeżaniu przedpokoju).
Następnie po obu stronach rur powiesiłam różne dekoracje.
Ale nie byle jakie dekoracje, 
tylko wybrane i dokładnie przemyślane.


Nie po raz pierwszy wykorzystuję pamiątki z tego mieszkania, znajdujące się tu od lat.



Do takich należy drewniany talerz obrazek drewniany inkrustowany.



Drewniany domek z pchlego targu z czasem zapełni się miniaturowymi dekoracjami.



Zdobyczny barometr, ciśnieniomierz i zegar w jednym zawsze się przyda.



Forma na babkę, o które pisałam wcześniej, 
w swojej pierwotnej roli nie sprawdziła się
(na babce niestety nie widać było tego misternego, pięknego wzoru),
zawisła więc tutaj, żeby cieszyć oczy. 
Takie zresztą było założenie przy jej kupnie :)


Młynek do kawy też ma dekorować, a nie mielić :)



Dla dopełnienia formalności zamieszczam zdjęcie mojej ściany "przed".
Sami porównajcie :)



Myślę, że osiągnęłam swój cel 
- teraz siedząc przy stole przyglądamy się ładnym drobiazgom.
Miałam na rurkach powiesić kulki cottonowe, ale to chyba będzie za dużo.
Teraz jest w sam raz!

Elli





środa, 23 marca 2016

Marmurowe i drewniane jaja



Obfitość jaj wszelkie maści u mnie w tym roku :)
Prezentowałam już jaja przepiórcze, jaja plastikowe (białe z czarnymi wzorkami), 
jaja z kamienia malowane na czarno i na biało.
Dzisiaj kolej na jaja marmurowe 
(kupiłam je ze dwa lata temu w Nanu Nana, parę złotych za sztukę) 
oraz drewniane, które zakupiłam po 2 złote podczas wyjazdu wakacyjnego 
nad morze z myślą "na Wielkanoc będą jak znalazł".







Drewniane jajeczka były są z surowego drewna, tylko oszlifowane.
Część z nich zaolejowałam, a część przetarłam ciemnym woskiem.
Jedną warstwą, więc różnica niewielka. Szczególnie na zdjęciach.
Może pokuszę się o jeszcze jedną warstwę wosku :)






Właśnie przed chwilą na blogu Oli Zebry (TUTAJ) 
zobaczyłam drewniane jaja ozdobione perliczymi piórkami i przewiązane sznureczkiem. 
Świetnie to wygląda, chyba odgapię :)

Pozdrawiam - Elli



poniedziałek, 21 marca 2016

Patera w nowej roli



Aluminiowa piętrowa patera nie grzeszyła urodą.
Stała gdzieś w kącie kuchni i straszyła.
Kładłam na nią owoce, czasem ciasteczka, przykrywałam serwetkami 
- niestety, nic nie dodawało jej uroku.


Dopiero "uniwersalny upiększacz" (czyli farba) dodał jej urody:










Uwielbiam ten moment: "przed i po", gdy Kopciuszek zamienia się w Księżniczkę. 
Wiem, że Wy też, więc podzielę się z Wami tym wrażeniem:

PRZED

PO

Moja stara/nowa paterka będzie główną ozdobą tegorocznych Świąt :)

Elli



piątek, 5 lutego 2016

Włóczkowy koszyk



Myślałam, że tylko ludzie są fotogeniczni lub nie.
Okazuje się, że przedmioty także.
Poniższy koszyk szydełkowałam jakiś czas temu.
Ale z góry planowałam, że będzie miał wypełnienie w środku i wywinięty otok.
I na to właśnie wypełnienie czekał do tego roku.
I się doczekał - wszyłam mu warstwę ociepliny i bawełnę w szaro-beżowo-białe wzory.
Miał już zrobiona sesję zdjęciową, ale nie bardzo nadawała się do publikacji.
Przy drugim podejściu wyszło lepiej - mam nadzieję :)
Ale wciąż zdjęcia nie oddają jego prawdziwego uroku.
A może to wina światła, na które wszyscy narzekają o tej porze roku...








A tak wygląda bez wywiniętego otoka (jest całkiem pojemny):


Coś mi jednak w nim brakuje... Myślę o rączkach... 
Dorobić je na szydełku, czy dobrać jakieś ze starej torebki? 
A Wy jak sądzicie?

Elli