Myślałam, że tylko ludzie są fotogeniczni lub nie.
Okazuje się, że przedmioty także.
Poniższy koszyk szydełkowałam jakiś czas temu.
Ale z góry planowałam, że będzie miał wypełnienie w środku i wywinięty otok.
I na to właśnie wypełnienie czekał do tego roku.
I się doczekał - wszyłam mu warstwę ociepliny i bawełnę w szaro-beżowo-białe wzory.
Miał już zrobiona sesję zdjęciową, ale nie bardzo nadawała się do publikacji.
Przy drugim podejściu wyszło lepiej - mam nadzieję :)
Ale wciąż zdjęcia nie oddają jego prawdziwego uroku.
A może to wina światła, na które wszyscy narzekają o tej porze roku...
A tak wygląda bez wywiniętego otoka (jest całkiem pojemny):
Coś mi jednak w nim brakuje... Myślę o rączkach...
Dorobić je na szydełku, czy dobrać jakieś ze starej torebki?
A Wy jak sądzicie?
Elli
Mnie się podoba z tym wywinięciem i nic bym nie dodawała. Zajrzyj pod tego linka może to coś dla Ciebie : ) http://www.babamadom.pl/2016/01/250116.html Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńZnam bloga Baby :) Byłam zaproszona na to spotkanie i nawet się na nie wybierałam, niestety w przeddzień musiałam wyjechać na tydzień. Ale wiem, że będą następne i wtedy już nie odpuszczę.
UsuńAle dziękuję Ci Mariolu za czujność i polecenie :)
Wielki i świetny. Bardzo mi się podoba:)
OdpowiedzUsuńW realu wygląda lepiej niż na zdjęciach - tak jak wspomniałam, jest niefotogeniczny :)
UsuńO ja bym do niego doszyła skurzane rączki. Nie wiem jakoś taki ciepły brąz kojarzy mi się pozytywnie - i myślę że tu by pasował :)
OdpowiedzUsuńJuż nawet przymierzałam do niego takie rude rączki, ale odcień mi nie pasował. Myślę, że prędzej czy później znajdę coś odpowiedniego.
UsuńSuper koszyk Dodałabym skórzane paski /uszy :-)
OdpowiedzUsuńTeż mi się tak wydaje :) Tylko muszę dobrać odpowiednie.
Usuń