poniedziałek, 8 lutego 2016

Metamorfoza taborecika w godzinę - DIY




O tym, jak fajnie jest przerabiać meble i dostosowywać je do aktualnych potrzeb,
 świadczy metamorfoza tego niewielkiego mebelka.




Już raz uratowałam mu życie :)
Pisałam o tym TUTAJ




Wtedy robiłam go bez konkretnego przeznaczenia. 
Po prostu chciałam go odmienić.
Teraz już wiem, gdzie stanie.
W związku z tym zmiana tapicerki aż się prosiła.
Tym bardziej, że byłam w posiadaniu przepięknego kawałka materiału.
Do tego materiału nóżki nie mogły pozostać szare.




Przemalowałam je na czarno. 
Farba Colours bardzo szybko schnie, 
więc w niedługim czasie mogłam wziąć się za tapicerowanie.
Ponieważ taboret był już naprawiany - miał wymienioną podstawę i gąbkę w środku,
mogłam pozwolić sobie na nałożenie materiału na poprzednią tapicerkę.
Godzina pracy i taki efekt:




Oczywiście miejsce, w którym był fotografowany, 
nie jest jego miejscem przeznaczenia.
Właściwe przeznaczenie poznacie niebawem. Zapraszam :)

Przypomnę Wam tylko, jak wyglądał ten mebelek, gdy go dostałam
(teraz ma już trzecie wcielenie):


Elli


8 komentarzy:

  1. Wyglada rewelacyjnie. Jak Ty sie za cos wezmiesz to zawsze rezultat jest taki fajny :) Juz sobie wyobrazam jak dobrze wyglada odmieniony w roznnych czesciach mieszkania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taborecik w poprzedniej wersji był ładny, elegancki. No ale teraz to on ma charakter!
    Pozdrawiam!
    Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zdecydowanie zyskał na charakterze :)

      Usuń