wtorek, 10 maja 2016

Przedpokój - zmiana dekoracji



Za każdym razem, gdy jestem w Oazie, zmieniam coś w dekoracjach. 
A to ze względu na sezonowość, a to z "powodu" nowych zakupów
lub też z potrzeby odmiany, próbowania, szukania właściwego dla nich miejsca :)
Też tak macie?


Gdy ostatni raz pokazywałam Wam przedpokój (TUTAJ)
miał lekki wydźwięk świąteczny.
Dekoracji nie było w nim za wiele, bo był "świeżo po odświeżeniu".
Koniecznie trzeba było to zmienić :)


Wystarczyło przejrzeć zasoby domowe. 
Idealnie pasuje byczek, którego "before & after" pokazywałam TUTAJ.
Zieleń jest sztuczna (powody już podawałam), naczynko jest także odświeżone, 
czytaj: przemalowane ze srebrnego koloru na biały.
Zwracam uwagę, że w ramę wstawione jest już lustro :)


Obiecałam też pokazać kolekcję motyli, 
którą pan domu powiesił już "po" mojej poprzedniej sesji zdjęciowej.




Obok drugiego lustra powiesiłam świecznik z mosiądzu
(dostaliśmy go od kolegi męża, "bo Ela lubi żelastwo").
Oczywiście po mosiądzu ani śladu, teraz jest srebrzysto-biały:



Na półce ławeczki zagościł drugi świecznik...


... a obok stara butla po winie.

W ten sposób rzeczy, które gromadziłam od jakiegoś czasu,
powoli, powoli znajdują swoje miejsce.
I o to chodziło :)

Elli







14 komentarzy:

  1. Bardzo ładny przedpokój. Wróciłam też do Twoich starszych postów, w których prezentowałaś pomalowanego byka i tacę. Można wiedzieć jakiej farby używasz ? Pozdrawiam. Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Przedmioty porcelanowe (a byk jest z porcelany) maluję sprayem z połyskiem.
      Tacę, która jest w poście z bykiem również. Ale inne tace malowałam farbą akrylową do drewna.
      Polecam próbowanie różnych metod, bo dają różne efekty.

      Usuń
  2. Bardzo, bardzo mi się podoba. I butla i świecznik i motyle. Piękny przedpokój:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A jeszcze niedawno był takim Kopciuszkiem...

      Usuń
  3. Elu - jedyne co stałe to zmiana ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Zmiana kilku dodatków i jaki efekt :)
    Cudna kolekcja motyli... i ten świecznik... zazdroszczę kolegi :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, jak znajomi wiedzą co nas kręci i co lubimy. Wtedy możemy liczyć na takie zdobycze :)

      Usuń
  5. Elu jest pięknie! Jak to kilka dodatków może zmienić wnętrze :)
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  6. I niewielkim kosztem zmieniłas całe wnętrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie zmiany za grosze lubię najbardziej :)

      Usuń
  7. Tak u mnie tez są wędrujące dodatki.
    Raz na szafce, raz na stole raz w pokoju raz w przedpokoju :)
    PS
    Motyle są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Motyle to duma mojego męża (i zamiłowanie od dzieciństwa) :)

      Usuń