Za każdym razem, gdy jestem w Oazie, zmieniam coś w dekoracjach.
A to ze względu na sezonowość, a to z "powodu" nowych zakupów
lub też z potrzeby odmiany, próbowania, szukania właściwego dla nich miejsca :)
Też tak macie?
Gdy ostatni raz pokazywałam Wam przedpokój (TUTAJ),
miał lekki wydźwięk świąteczny.
Dekoracji nie było w nim za wiele, bo był "świeżo po odświeżeniu".
Koniecznie trzeba było to zmienić :)
Wystarczyło przejrzeć zasoby domowe.
Idealnie pasuje byczek, którego "before & after" pokazywałam TUTAJ.
Zieleń jest sztuczna (powody już podawałam), naczynko jest także odświeżone,
czytaj: przemalowane ze srebrnego koloru na biały.
Zwracam uwagę, że w ramę wstawione jest już lustro :)
Obiecałam też pokazać kolekcję motyli,
którą pan domu powiesił już "po" mojej poprzedniej sesji zdjęciowej.
Obok drugiego lustra powiesiłam świecznik z mosiądzu
(dostaliśmy go od kolegi męża, "bo Ela lubi żelastwo").
Oczywiście po mosiądzu ani śladu, teraz jest srebrzysto-biały:
Na półce ławeczki zagościł drugi świecznik...
... a obok stara butla po winie.
W ten sposób rzeczy, które gromadziłam od jakiegoś czasu,
powoli, powoli znajdują swoje miejsce.
I o to chodziło :)
Elli
Bardzo ładny przedpokój. Wróciłam też do Twoich starszych postów, w których prezentowałaś pomalowanego byka i tacę. Można wiedzieć jakiej farby używasz ? Pozdrawiam. Miłego dnia.
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńPrzedmioty porcelanowe (a byk jest z porcelany) maluję sprayem z połyskiem.
Tacę, która jest w poście z bykiem również. Ale inne tace malowałam farbą akrylową do drewna.
Polecam próbowanie różnych metod, bo dają różne efekty.
Bardzo, bardzo mi się podoba. I butla i świecznik i motyle. Piękny przedpokój:)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) A jeszcze niedawno był takim Kopciuszkiem...
UsuńElu - jedyne co stałe to zmiana ;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Super to ujęłaś! :)
UsuńZmiana kilku dodatków i jaki efekt :)
OdpowiedzUsuńCudna kolekcja motyli... i ten świecznik... zazdroszczę kolegi :)
Pozdrawiam
Dobrze, jak znajomi wiedzą co nas kręci i co lubimy. Wtedy możemy liczyć na takie zdobycze :)
UsuńElu jest pięknie! Jak to kilka dodatków może zmienić wnętrze :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Marta
Najlepszy sposób na zmiany :)
UsuńI niewielkim kosztem zmieniłas całe wnętrze:)
OdpowiedzUsuńTakie zmiany za grosze lubię najbardziej :)
UsuńTak u mnie tez są wędrujące dodatki.
OdpowiedzUsuńRaz na szafce, raz na stole raz w pokoju raz w przedpokoju :)
PS
Motyle są piękne :)
Motyle to duma mojego męża (i zamiłowanie od dzieciństwa) :)
Usuń