poniedziałek, 4 stycznia 2016

Kolejny przedpokój - before & after



Pewnie pamiętacie jeden z moich ostatnich projektów - jadalnię.
Pokazywałam ją TUTAJ i TUTAJ.
Właściciele są bardzo zadowoleni, 
uwielbiają patrzeć na miny swoich gości, którzy znali jadalnię w poprzednim wydaniu.
 Jednocześnie podzielili opinię swoich gości o zbyt dużym kontraście 
między obecną jadalnią i przedpokojem. 
No i zdążyliśmy ten przedpokój zrobić jeszcze przed świętami.
Właśnie stwierdziłam, że to czwarty przedpokój 
prezentowany przeze mnie w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy.
Nie ma się co dziwić. To bardzo ważne pomieszczenie w mieszkaniu.
To pierwsze wrażenie i zapowiedź tego, co będzie dalej.
Jeśli całe mieszkanie jest piękne, a przedpokój pozostawia wiele do życzenia 
- nie będziemy się dobrze czuć w takim mieszkaniu.



Na jednym ze zdjęć prezentujących jadalnię w głębi widać było przedpokój, 
kompletnie nie pasujący do nowego pomieszczenia. 
Wręcz rażący. Pamiętacie to zdjęcie?




Tak małe pomieszczenie nie wymaga wielu zmian.
Wystarczyło usunąć przypadkowe meble, pomalować i wytapetować ściany, 
odnowić niektóre elementy, 
takie jak drewniane szafki skrywające liczniki wody i gazu 
oraz stare wieszaki i proszę... oto nowy przedpokój.

Tradycyjnie, wędrówka wokół, kadr po kadrze, przed i po.
Zapraszam:


PRZED

PO


Wybrałam taką samą jasno-szarą farbę, co w jadalni 
oraz tapetę w identycznych kolorach, jak tapeta z chevronem, 
tylko tym razem z wzorem w pasy. 
Dzięki temu oba pomieszczenia są spójne i płynnie przechodzą jedno w drugie.
W miejsce starych mebli stanął biały sekretarzyk z Ikei, 
który idealnie się wpasował swoimi wymiarami.

PRZED

PO




PRZED

PO



PRZED

PO



Bardzo duże lustro umieszczone pomiędzy wejściem do kuchni i jadalni, 
znajduje się naprzeciwko drzwi wejściowych.
Do tej pory osoba wchodząca do mieszkania w pierwszej kolejności widziała
 odbijającą się w nim zbieraninę przypadkowych szafek.
Teraz w lustrze jest zupełnie inne odbicie.

PRZED


PO


Szafka na licznik będąca jednocześnie szafką na klucze zmieniła swój wygląd 
po przemalowaniu białą farbą i wymianie zdjęcia na czarno-białe.

PRZED

PO


Tę tabliczkę kupiłam dla siebie. 
Ale stwierdziłam, że świetnie pasuje na ścianie w tym przedpokoju. 
Również jej treść jest idealna dla tego mieszkania i mieszkańców :)

DOM JEST TAM, GDZIE MIESZKA MIŁOŚĆ, 
TWORZONE SĄ WSPOMNIENIA,
GDZIE PRZYJACIELE SĄ ZAWSZE MILE WIDZIANI
I ŚMIECHOM NIE MA KOŃCA



Jedyny warunek, jaki postawili mi tym razem właściciele:
musi być miejsce na kalendarz i na siedzisko.



Znalazłam też miejsce na ramkę z tablicą do zostawiania ważnych informacji.



A, i było jeszcze jedno życzenie - łatwo dostępny koszyczek na podręczne rzeczy (klucze, zegarek itp.).




Sekretarzyk ma służyć nie tylko do przechowywania, 
ale także jako toaletka pani domu 
(która do tej pory malowała się na stojąco przed dużym lustrem 
znajdującym się na przeciwległej ścianie). 
Jeszcze tylko pan domu dorobi wewnątrz światło ledowe 
automatycznie zapalające się przy otwarciu klapki 
(jest w tym specjalistą).



Cottonki dopełniły całości :) 
Gdy zgaszone są wszystkie światła, one subtelnie wskazują drogę 
do łazienki, do kuchni. 
Do wyjścia też :)


Oj, widzę, że robię się specjalistką od tanich metamorfoz :)
A może to jest to, czym powinnam się zająć na serio?

Pozdrawiam - Elli

12 komentarzy:

  1. Myślę, że to może być to na SERIO. Ładna metamorfoza, tylko brakuje mi wieszaka na kurtki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Mariolu :)
      W momencie, gdy robiłam zdjęcia, wieszak był jeszcze w "robocie" (malowaniu).
      Ale na pewno tak ważnego elementu tam nie zabraknie.
      Spostrzegawcza jesteś! Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Metamorfoza rewelacyjna- widać, że niewielkim nakładem pieniężnym można zdziałać cuda.
    Oby więcej tak kreatywnych pomysłów i realizacji ;)
    Pozdrawiam
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała więcej takich realizacji. Czuję, że się w tym spełniam.

      Usuń
  3. Podoba mi się Twój styl. Jest konsekwentny.Cieszę się , że pokazujesz kolejne etapy bo to znaczy , że gospodarze są zadowoleni i chcą "jeszcze". Z ciekawością będę czekać na dalszy ciąg.

    OdpowiedzUsuń
  4. Elu przepiękna metamorfoza Teraz wnętrza ze sobą grają.
    Jesteś specjalistką od przedpokoi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zmieniłaś odrażający przedpokój w cudowne miejsce.Masz do tego smykałkę.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się wydaje, że każdy by tak potrafił :)

      Usuń
  6. Elu rób coś z tym darem! Brawo! :-)
    Wszystkiego dobrego w nowym roku! :-)

    OdpowiedzUsuń