Pisałam Wam niedawno (TUTAJ),
jak bardzo się cieszę z nowych drewnianych parapetów w Oazie.
Nie wspomniałam wtedy, że jeden z parapetów był za długi i trzeba go było przyciąć.
Oczywiście nie pozwoliłam tego kawałka drewna wyrzucić.
Narysowałam na nim kształt domków i mój tato te domki wystrugał.
Biedny, piłą ręczną się męczył. Ale są, takie oto:
oraz domek z drzwiami:
Zastanawiam się, jak je dopieścić, poza polerowaniem oczywiście.
Czy je zabarwić na ciemny kolor?
A może tylko polakierować?
A może decyzję podejmę wtedy, gdy będę wiedziała, gdzie je przeznaczę?
Teraz podobają mi się w swojej prostocie i naturalności.
I na razie niech tak zostanie :)
Elli
Domki zazwyczaj kojarzą nam się ze świętami, takie porcelanowe. Twoje są według mnie uniwersalne i mogą dekorować cały rok różne wnętrza. Piękne w swojej prostocie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Monia
I tak na nie patrzę :) - jako na całoroczną dekorację.
UsuńPozdrawiam!
każdy swój domek ma Ja moje zaolejowałam :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
O! I to jest jedna z wersji wykończenia! :)
UsuńPozdrawiam serdecznie!
Domi są świetne - a ja pierwszy raz widziałam taki z dzwiami :) jest EXTRA.
OdpowiedzUsuńTo mój autorski pomysł - asymetryczny dach i drzwi :)
Usuń