piątek, 29 stycznia 2016

Moje drewienka



Pisałam Wam niedawno (TUTAJ)
jak bardzo się cieszę z nowych drewnianych parapetów w Oazie.
Nie wspomniałam wtedy, że jeden z parapetów był za długi i trzeba go było przyciąć.
Oczywiście nie pozwoliłam tego kawałka drewna wyrzucić.
Narysowałam na nim kształt domków i mój tato te domki wystrugał.
Biedny, piłą ręczną się męczył. Ale są, takie oto:




oraz domek z drzwiami:



Zastanawiam się, jak je dopieścić, poza polerowaniem oczywiście.
Czy je zabarwić na ciemny kolor?
A może tylko polakierować?


A może decyzję podejmę wtedy, gdy będę wiedziała, gdzie je przeznaczę?
Teraz podobają mi się w swojej prostocie i naturalności.
 I na razie niech tak zostanie :)

Elli


6 komentarzy:

  1. Domki zazwyczaj kojarzą nam się ze świętami, takie porcelanowe. Twoje są według mnie uniwersalne i mogą dekorować cały rok różne wnętrza. Piękne w swojej prostocie.
    Pozdrawiam!
    Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak na nie patrzę :) - jako na całoroczną dekorację.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. każdy swój domek ma Ja moje zaolejowałam :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! I to jest jedna z wersji wykończenia! :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. Domi są świetne - a ja pierwszy raz widziałam taki z dzwiami :) jest EXTRA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój autorski pomysł - asymetryczny dach i drzwi :)

      Usuń