piątek, 7 sierpnia 2015

Wyczekane parapety



i to nie byle jakie, bo drewniane!
Trochę na nie czekałam - najpierw na realizację, a potem na "natchnienie" mojego męża 
(trzeba było ponacinać je na bokach, a każde nacięcie było o innym wymiarze i pod innym kątem). 
Nie naciskałam, bo w Oazie ostatnio bywamy mało (a tam były przeznaczone), 
ale teraz robi się w niej coraz ładniej, więc może to się zmieni.

W kuchni i w pokoju połączonym z kuchnią przyciemniłam parapety woskiem. 
Jest tutaj ciemna podłoga i drewniane żaluzje, więc stwierdziłam, 
że takie będą lepiej się komponowały.



W pozostałych dwóch pokojach są jasne podłogi i jasne ściany, 
więc zostawiłam naturalną barwę parapetów. 
Pociągnęłam je tylko kilkakrotnie bezbarwnym lakierem:







A takie były wcześniej - wstrętne, powyszczerbiane lastriko. 
W kuchni nawet była próba pomalowania, co dało jeszcze gorszy efekt:



Na szczęście to już przeszłość :)
Na razie ustawiłam na nich coś na szybko. 
Ale teraz będę miała pole do popisu i możliwość wielu aranżacji. 
Tylko zdjęcia robi się trudno pod światło, a nie lubię używać lampy błyskowej. 
Może znajdę na to sposób :)

Pozdrawiam - Elli


11 komentarzy:

  1. Ładne parapety są ważne, a naturalne drewno wygląda zawsze pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo szukałam sposobu na zakrycie tamtych okropnych, aż u znajomych robiących remont zobaczyłam takie drewniane nakładki. Nawet się nie spodziewałam takiego cuda!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Oj, tak :) I jeszcze robiliśmy je na raty. Ale teraz co spojrzę - to buzia mi się uśmiecha :)

      Usuń
  3. Teraz chyba na wszystko trzeba czekać :(, a ja z tych niecierpliwych jestem :))))
    Ale parapety piękne i oczy cieszą! Najważniejsze, że już są.
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uczę się cierpliwości, oj uczę. Też należę do tych, co jak mają wizję lub pomysł, to chcieliby "już!".
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. drewniane parapety mają swój urok. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejzze, że jesteś zadowolona z efektów :) zdecydowanie bardziej podoba mi się ta ciemniejsza wersja, ale teź nie widzę calego pokoju wieęc trudno mi stwierdzić do końca.

    OdpowiedzUsuń
  6. WITAM, BARDZO PROSZE O WSKAZOWKI CO DO TYCH DREWNIANYCH PARAPETÓW, CZY TO SĄ SAME NAKŁADKI?, GDZIE JE MOŻNA ZAMÓWIĆ I JAK SIĘ JE MONTUJE?PROSZEĘO ODPOWIEDŹ.POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to są nakładki na stare lastrikowe parapety. Wykonał je szwagier mojej przyjaciółki, z którym niestety nie mam kontaktu. Ale myślę, że wystarczy się zgłosić z tym do stolarza i wytłumaczyć o co chodzi - na pewno sobie z tym poradzi :)

      Usuń