Panujące długotrwałe upały nie sprzyjają żadnym pracom, tym bardziej wnętrzarskim
Co robię w tym czasie? Maluję i olejuję drobiazgi, ale przede wszystkim szydełkuję.
To zajęcie nie wymaga ruchu, nie rozgrzewa, więc jest w sam raz na takie temperatury (nie lubię siedzieć bezczynnie). A że robię duży projekt, więc teraz mam okazję posunąć go do przodu i być może w niedługim czasie będę mogła się nim pochwalić.
A tymczasem pokazuję drobne uzupełnienia w przedpokoju.
Co się od tej pory zmieniło?
To fragment nadproża między dwiema częściami przedpokoju.
Napis SWEET dostałam na majowym spotkaniu blogerów #BlogINtalk.
Jest ze sklejki w kolorze naturalnym. Początkowo miałam w planie go pomalować,
ale świetnie się dopasował do mebli w przedpokoju i ładnie się odcina od popielatej ściany.
HOME dokupiłam na allegro i te napisy musiałam już pomalować,
bo różniły się od "Sweet" kolorem. Teraz są białe.
Całość jest zamieszczona naprzeciwko drzwi wejściowych,
więc napis wita każdego, kto wchodzi do naszego mieszkania :)
Druga rzecz - to półko-kieszeń na drobiazgi.
W tym wypadku na wszelkie pasty i akcesoria do obuwia,
z którymi nie wiem, co robić, a których cały czas przybywa.
A tak półko-kieszeń wygląda w całości w ujęciach z dwóch stron
(ach, to robienie zdjęć w ciasnych mieszkaniach
- nie ma się gdzie cofnąć, żeby ująć szerszy kadr):
Kieszeń bardzo się przydała
i jednocześnie wpisała się funkcjonalnie i kolorystycznie w nasz mały przedpokój.
Pozdrawiam ciepło- Elli
Napis śliczny, pięknie wygląda. Wisząca kieszeń super sprawa, bardzo praktyczna i do tego ładna:)
OdpowiedzUsuńDziękuję - nawet mi się udało dopasować styl liter :)
UsuńSuper wygląda!
OdpowiedzUsuńDzięki :)
Usuń