Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 stycznia 2016

Moje drewienka



Pisałam Wam niedawno (TUTAJ), 
jak bardzo się cieszę z nowych drewnianych parapetów w Oazie.
Nie wspomniałam wtedy, że jeden z parapetów był za długi i trzeba go było przyciąć.
Oczywiście nie pozwoliłam tego kawałka drewna wyrzucić.
Narysowałam na nim kształt domków i mój tato te domki wystrugał.
Biedny, piłą ręczną się męczył. Ale są, takie oto:




oraz domek z drzwiami:



Zastanawiam się, jak je dopieścić, poza polerowaniem oczywiście.
Czy je zabarwić na ciemny kolor?
A może tylko polakierować?


A może decyzję podejmę wtedy, gdy będę wiedziała, gdzie je przeznaczę?
Teraz podobają mi się w swojej prostocie i naturalności.
 I na razie niech tak zostanie :)

Elli


piątek, 24 lipca 2015

Z wypoczynku też można przywieźć łupy :)


Mam nadzieję, że nie jestem w tym odosobniona. W czym? 
W szukaniu ciekawych rzeczy nawet podczas wyjazdów. 
Moim zdaniem jest to okazja, by kupić coś innego, niż w swoich okolicach. 
Albo trafić na okazje cenowe.
Nad naszym polskim morzem, wśród straganów pełnych plastikowych, tandetnych gadżetów znalazłam kilka ciekawych rzeczy.

Duży domek ceramiczny - będzie pasował do moich małych nabytych w Empiku:



Ptaszek ceramiczny - były różne rozmiary, chętnie przytuliłabym wszystkie, 
ale gdzie to wszystko pomieścić :)




Przecudne, proste koniki w stylu skandynawskim. 
Chyba z kamienia lub z betonu - są ciężkie i szorstkie.
Zastanawiam się, czy je przemalować. 
Ale na razie podobają mi się takie, jakie są:



Zestaw tych gadżetów już teraz sam w sobie jest dekoracją, a co dopiero, gdy je odpowiednio zaaranżuję :)


Trafiłam jeszcze dywanik 120x80 cm z kremowej bawełny z szarymi nadrukami.
Za jedyne 50 zł. Według mnie to była okazja. A może tylko tak mi się wydaje?






Oprócz tego drewniane jajka po 1 zł za sztukę - na Wielkanoc będą jak znalazł :)


i drewniana deseczka za 3 zł.
Już mam pomysł, co z nią zrobię. 
I nawet jak mi nie wyjdzie, to za te pieniądze nie będzie mi szkoda.



Nazbierałam piórek, szyszek, kamieni - nigdy nie wiadomo, kiedy mogą się przydać
 (szyszki wiadomo - na Boże Narodzenie):



Podobało mi się jeszcze kilka rzeczy, ale w ich przypadku powstrzymała mnie cena. 
Pokażę je jednak, jako przykład ładnych gadżetów wśród nadmorskiej tandety.
Choćby ta lampa, która po włączeniu daje bardzo ładny efekt. 
Czy nie wyglądałaby fajnie w pokoju wypoczynkowym nad morzem?



Rzeczy z muszelek zawsze trąciły kiczem. 
Ale gdy zobaczyłam tę lampę, zmieniłam zdanie.
Misternie ułożone muszelki w kształcie kwiatów dają nieoczekiwane efekty:



W tej lampce z kolei podobała mi się podstawa:



I przykład prostej w formie ceramiki, jako element kolorystyczny we wnętrzu:



Z tego wniosek? Można trafić na fajne dodatki, trzeba tylko dobrze się rozglądać.
 Nawet podczas wypoczynku :)

Elli