W czasopismach wnętrzarskich, na stronach internetowych z projektami architektów
mała łazienka ma co najmniej 4 mkw. (z mniejszą się nie spotkałam).
Ta, którą dzisiaj pokazuję ma 3 mkw. (słownie: trzy metry kwadratowe - 1,42x2,07).
I z tego co wiem, taki metraż ma większość blokowych łazienek z ubiegłego stulecia.
Jak takie maleństwo urządzić? Też się da :)
mała łazienka ma co najmniej 4 mkw. (z mniejszą się nie spotkałam).
Ta, którą dzisiaj pokazuję ma 3 mkw. (słownie: trzy metry kwadratowe - 1,42x2,07).
I z tego co wiem, taki metraż ma większość blokowych łazienek z ubiegłego stulecia.
Jak takie maleństwo urządzić? Też się da :)
Wycisnęłam z tej łazienki, co tylko można było - zmieściła się kabina (90x90),
umywalka z szafką, kibelek, pralka, wysoka szafka dwudrzwiowa,
dwie szafki wiszące, dwa lustra.
umywalka z szafką, kibelek, pralka, wysoka szafka dwudrzwiowa,
dwie szafki wiszące, dwa lustra.
Koncepcja była moja, szczegóły dopracował architekt.
Wziąwszy pod uwagę, że pomieszczenie to było robione 13 lat temu,
to jak na tamte czasy było nowatorskie, więc dziś jeszcze się sprawdza.
Najlepszy jest blat, kryjący pralkę i szafkę podumywalkową.
Dzięki temu mam kącik do malowania, tzw. mini toaletkę.
Uwielbiam blaty w łazience.
Moim zdaniem bardzo ułatwiają "obsługę" w tym pomieszczeniu :)
Jednak po 13 latach czegoś mi w tej łazience zaczęło brakować.
Nie chciałam robić remontu, bo przecież układ się sprawdza,
wręcz jest najlepszy jaki może być,
instalacje były wymienione,
kafle są w porządku - ładny kolor, ładny tłoczony wzór na dekorach.
Jednak po 13 latach czegoś mi w tej łazience zaczęło brakować.
Nie chciałam robić remontu, bo przecież układ się sprawdza,
wręcz jest najlepszy jaki może być,
instalacje były wymienione,
kafle są w porządku - ładny kolor, ładny tłoczony wzór na dekorach.
Czepiłabym się wielkości fugi (poznasz fachowca po fudze jego),
ale w sytuacji niemożliwości remontu, można na to przymknąć oko.
Coś jednak budziło moje niezadowolenie,
sprawiało, że nie do końca dobrze się w tej łazience czułam.
sprawiało, że nie do końca dobrze się w tej łazience czułam.
Była to oczywiście kolorystyka :)
Co zrobiłam?
Przemalowałam sufit na biało, ściany na bardzo jasny popiel
(wcześniej wszystko było cytrynowe - projekt architekta),
mebelki w okleinie "klon" (projekt architekta) przemalowałam na biało,
uchwyty meblowe na czarno.
Mąż wymienił lampy i wentylator, kolega zrobił nowy "betonowy" blat.
Dodatki, jak zauważyliście są głównie białe, szare i czarne.
Ale wprowadziłam też odrobinę brązu
(buteleczki aptekarskie, mydełka-kostki, szyszki modrzewia).
(buteleczki aptekarskie, mydełka-kostki, szyszki modrzewia).
Chcecie obejrzeć "przed" i "po"?
Zapraszam:
| PRZED |
| PO |
| PRZED |
| PO |
Pudełeczka z Pepco nie dość, że kryją sporo drobiazgów,
to jeszcze pięknie dekorują półkę.
| PRZED |
| PO |
Zastanawiam się nad wymianą ręczników na czarne.
A może białe w czarne wzory?
A może białe w czarne wzory?
| PRZED |
| PO |
Grafika w łazience? A czemu nie :)
| PRZED |
| PO |
***
I tradycyjnie zamieszczam parę zdjęć ze zbliżeniami na dodatki:
Poznajecie te mydełka? Tak, to te, które sama zrobiłam
Swoje miejsce znalazł pomalowany przeze mnie wazonik (pisałam o nim TUTAJ)
i ptaszek przywieziony z wakacji (o nim wspominałam TUTAJ)
Znalazło się też miejsce na dawno kupione eleganckie lusterko
z kryształkami Svarowskiego (TK-Maxx).
Zrobiłam przymiarkę z inną skrzyneczką na kosmetyki - drewnianą, malowaną.
Wierzch zostawiłam taki trochę nadgryziony zębem czasu,
bo podoba mi się zdobienie,
a środek oczywiście odnowiłam.
Teraz myślę, czy zrezygnować z białej skrzyneczki na rzecz tej:
Ale chyba pozostanę przy białej. Ta jest jednak za mała.
Na pewno prędzej czy później znajdzie się dla niej odpowiednie miejsce.
Mojemu mężowi też się udzieliło
- kupił sobie perfumy w buteleczce pasującej do łazienki :)
Moim zdaniem dopiero teraz widać, jak ładne są kafelki,
na które jak na tamte czasy wydałam fortunę (Marazzi),
a gasły przy "klonowym" blacie.
Jak wynika z tego posta, dosyć długo przygotowywałam się do tych zmian
i jestem bardzo zadowolona z efektu.
na które jak na tamte czasy wydałam fortunę (Marazzi),
a gasły przy "klonowym" blacie.
Jak wynika z tego posta, dosyć długo przygotowywałam się do tych zmian
i jestem bardzo zadowolona z efektu.
Po raz kolejny stwierdzam, że niewiele trzeba,
by odmienić swoje otoczenie, swoje życie :)
by odmienić swoje otoczenie, swoje życie :)
A wokół mnie tyle jest jeszcze do pomalowania....
Elli
Jeśli chcesz zobaczyć więcej moich metamorfoz, zajrzyj do zakładki METAMORFOZY. Zapraszam :)
I słusznie, kafelki piękne. Super zmiana, bardzo mi się podoba:)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńZjadło mi komentarz ;(
OdpowiedzUsuńPiękna metamorfoza. Jestem w szoku, że łazienka może mieć 3m2. A drugi szok, ile upchnęłaś tam rzeczy!
Znam wiele tak małych łazienek. A to, że tyle upchałam - też jestem w szoku :)
UsuńU Ciebie jak zawsze piękna zmiana! Zdecydowanie moje kolory i mój styl, więc jestem baaaardzo na TAK :) kafelki są urocze, a dodatki jakie wybrałaś dodają łazience fajnego charakteru.
OdpowiedzUsuńP.S. wysłałam maila :)
Dzięki za tak pozytywną ocenę :)
UsuńWOW teraz jest CUDNIE! Jak zaczarowane wnętrze! Jest pieknie :) Świetna robota! Dodatki super - chyba widzę kilka z pepco. Ja bym dała biało czarne ręczniki.
OdpowiedzUsuńTeż mi się wydaje, że takie najbardziej by pasowały :) Tylko gdzie je trafić?
UsuńMagiczna przemiana :-) Brawo! Baza jest, dodatki w Twoich kolorach - bardzo łatwo wprowadzić inny kolor i całość wpasuje się w dowolny gust! :-)
OdpowiedzUsuńWow! jestem pod wrażeniem. Niby nic, a taka zmiana. Coraz bardziej przekonujesz mnie, że farba działa cuda (ja zawsze myślałam, że to pan "złota rączka" takie cuda działa, czyli "bez remontu ani rusz").
OdpowiedzUsuńPozdrawiam - Monia
Pięknie! Cudowna zmiana, gratuluję :)
OdpowiedzUsuńŚciskam, M.
Ale szalejesz!!! Super efekt
OdpowiedzUsuńŚwietna metamorfoza :) ja również ostatnio zdecydowałam się odmalować łazienkę i nie żałuję, pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńŁazienka przepiękna,jaki to odcień szarości jest na ścianach w łazience?
OdpowiedzUsuńTo farba z mieszalnika - kolor z wzornika NCS S-1500N
UsuńPozdrawiam!
Dobry projekt będzie tu bardzo ważny
OdpowiedzUsuńhttps://krzemien.com.pl/products/umywalki
Zachwycająca metamorfoza <3 Przeglądając Pani wpisy dochodzę do wniosku, że powinna się Pani zająć tym na co dzień, bo widać, że ma Pani do tego tzw. "smykałkę" :) Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo za takie miłe słowa. Ale ja właśnie przeszłam na emeryturę i na razie odpoczywam i "nie robię nic" :) A tak na serio: uwielbiam metamorfozy, ale chyba poprzestanę na robieniu ich dla siebie, ewentualnie bliskich znajomych. Ja już karierę mam za sobą, niech młodzi zdobywają świat! Pozdrawiam ciepło :)
Usuń