sobota, 25 lutego 2017

Metamorfoza pokoju dziennego



Znacie takie teksty:
"bo w starych meblach wiedziałam/łem gdzie co mam, 
a w tych nowych nie mogę się odnaleźć".
Jest w tym jakaś prawda :)
Może więc nie zmieniać mebli jako takich,
tylko odmienić im szatę.
Oto kolejny przykład metamorfozy za pomocą farby:


Ponieważ pan domu uwielbia brązy (beże również),
trzeba było pójść na ustępstwa.
Pan domu zrezygnował z beży na rzecz szarości,
pani domu dostała swoje ulubione szarości i biele,
ale zgodziła się na pozostawienie brązu.

PRZED

PO

Zaczęło się od kolorowej tapety, 
która została przemalowana na jasny szary.


PRZED

PO

Boki mebli pozostały brązowe, 
natomiast fronty z beżowej imitacji drewna stały się popielate.
Jaśniutko popielate.


PRZED

PO

Zostały też wymienione uchwyty meblowe.
Trzeba było zasklepić jeden z otworów pozostały po starych uchwytach.
Góra mebli dostała ceramiczne brązowe róże.
Na dole są brązowe proste gałki
(ze względów bezpieczeństwa - róże są dosyć ostre 
i ryzykowne było umieszczenie ich na wysokości nóg).

PRZED

PO



PRZED

PO




Z chaosu wzorów i kolorów wyłoniła się elegancja i klasa.
Wnętrze zrobiło się spokojne.
Przy takim stonowaniu można się teraz pokusić 
o wprowadzanie koloru w dodatkach.
A Wam bardziej się podoba wersja "przed" czy "po"?

Elli




5 komentarzy:

  1. Zdecydowanie wersja PO do mnie przemawia. Twoje metamorfozy są wspaniałe i nie zatracasz przy tym indywidualizmu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyszło fajnie i ważne, że każdej ze stron efekt odpowiada... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie niskobudżetowe metamorfozy. Niby nic - a zmienia się styl i charakter wnętrza. Super! Jestem za!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna metamorfoza, bez dwóch zdań :D

    OdpowiedzUsuń