Czekam na wiosnę z utęsknieniem.
Chcę już słońca, długich dni.
Przede wszystkim chcę koloru :)
W dzisiejszej aranżacji wykorzystałam zasoby z szafy:
porcelanę z fiołkami (chętnie bym już wąchała takie fiołki),
lniany obrus, kolorowe szkło.
Jako obrączki do serwetki użyłam bransoletki.
Co sądzicie o takim jej zastosowaniu?
Dla mnie bomba :)
Elli
Kolor fiotetowy bardzo lubię na czas wiosny, przecież to kolor krokusów, hiacyntów, no i fiołków! Czyli pierwszych zwiastunów tej cudownej pory roku... Jakiś czas temu przeglądając jedno pismo wnętrzarskich wpadłam na fajną aranżację stołu właśnie w tym kolorze. Co prawda Ja nic z dodatków nie mam akurat w fiolecie, ale zdjęcie to zainspirowało mnie do pobawienia się inną gamą kolorystyczną, może i wstawię to wkrótce na blogu.
OdpowiedzUsuńPiękny ten Twój zestaw porcelanowy! Ostatnio zachwycałam się podobną porcelaną u Magdy: http://mmszczescia.blogspot.de/2017/03/witryna.html
Takie skorupy to skarb! :)))
Widać, że czekasz z niecierpliwością na wiosnę :)
OdpowiedzUsuńA zastawa jest bardzo wiosenna i urocza.
Pozdrawiam.
Bardzo ładne kolory :) Tego typu aranżacje bardzo mi się podobają i chętnie na takie propozycje w moim mieszkaniu.
OdpowiedzUsuńTeż jestem pod wrażeniem doboru kolorystyki. Pięknie to wszystko razem wygląda.
OdpowiedzUsuńTakie dodatki robią prawdziwą robotę;) Mega to mi się podoba
OdpowiedzUsuńhttps://krzemien.com.pl