Nakręcam się wiosennie coraz bardziej.
Pod młotek poszły dekoracje w ramkach.
Pora najwyższa była wyjąć z nich niedźwiedzie, jelenie i inne zimowe zwierzaki.
Ustąpiły miejsca kwiatom wszelkiej maści.
Do ramek powyżej wykorzystałam rysunki "botanica"
trafione w zeszłym roku na pchlim targu.
A poniżej mój patent z wykorzystaniem kawałków tapet.
Tak, tak. To wszystko - to tapety.
No, z małym wyjątkiem - magnolia pochodzi z "Sielskiego Życia".
Kierowałam się doborem kolorystycznym.
Czyli tapety miały mieć motyw kwiatowy w pastelowych kolorach.
W odcieniach różu, wrzosu, żółcieni.
Od razu radośniej mi się zrobiło w sercu.
Pozdrawiam wiosennie!
Elli
Śliczne :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Czasami wystarczy dobry pomysł aby odmienić wnętrze. I nie trzeba wcale wydawać fortuny by wprowadzić zmiany w swoim mieszkaniu. Zainspirowałaś mnie i nakręciłaś wiosennie i kwiatowo:)
OdpowiedzUsuńteż magnolie z sielskiego zycia oprawiałam :D
OdpowiedzUsuńPrzecudnie to wygląda!!!
OdpowiedzUsuńObrazki w ramkach piękne zwłaszcza te botaniczne. Chyba zgapię od ciebie pomysł na poroże pomalowane na biało, już od jakiegoś czasu widzę je wszędzie. Moja córka Justyna z bloga Projektdom.net właśnie tworzy sobie galerię i znalazłam w piwnicy dla niej dwa stare poroża, niestety mojemu zięciowi nie spodobały się i dlatego myślałam, żeby je samemu wykorzystać. Pozdrawiam Iwona J
OdpowiedzUsuńoo, mam słabość do takich botanicznych rycin, piękne są:)
OdpowiedzUsuń