Na wszystkich blogach wokół pastelowo, kolorowo, świątecznie.
A u mnie - jakby na przekór - biało :)
Kaktusy chodzą za mną już od jakiegoś czasu.
Szczególnie takie z bocznymi odrostami.
Ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :)
A gdy je kupiłam, wyglądały tak:
Zieleń nie miała zbyt ładnego odcienia.
Poza tym nie lubię, jak coś na siłę udaje naturalne,
podczas gdy naturalne wcale nie jest.
Więc bez żalu przemalowałam je na biało.
Teraz cieszą mnie niezmiernie :)
Elli
O jakie ładne. Tez lubię kaktusy, a teraz nie mogę trzymać kujących, więc byłyby fajne :)
OdpowiedzUsuńTe na 100% nie kłują :)
UsuńPiękne. Gdzie je złowiłaś?:)
OdpowiedzUsuńW Ikea :)
UsuńDla mnie rewelacja. Muszę koniecznie zakupić i poprosić Cię o przemalowanie :)
OdpowiedzUsuńMonia
Kupuj, kupuj... Pomyślimy, co dalej z tym zrobić :)
UsuńKaktusy dodają stylu :D
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem te w białej wersji są dizajnerskie po prostu :)
Usuń