Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 czerwca 2023

Uchwycone chwile



Nawet nie wiem kiedy upłynęło tyle czasu od ostatniego wpisu.
A przyroda nie stoi w miejscu, rośliny rosną, kwiaty zakwitają i przekwitają.
Kilka takich chwil udało mi się uchwycić.
I gdy przyglądam się detalom, 
zachwytom nad doskonałością natury nie ma końca :)








Uwieczniam te chwile, żeby było czym oko cieszyć w zimniejszym czasie :)

Elli



                                                                                 

wtorek, 26 lipca 2022

Niezawodny rozwar

 


W tym roku, za każdym razem gdy przyjeżdżam na działkę, 

drżę przy obchodzie, że kolejne rośliny mi padną. 

Na szczęście sadziłam raczej takie, które nie wymagają za dużo wody, 

ale i im jest teraz bardzo ciężko.

Były gorsze czasy, jeśli chodzi o suszę, 

natomiast nie było gorszych czasów jeśli chodzi o dostępność wody w naszym ROD.

 Nie dość, że woda dostępna jest tylko we wtorki i piątki przez godzinę, 

to awarie wodociągów spowodowały kilkutygodniowe braki w dostawie. 

Na dodatek zarząd uważa, że jeśli np. we wtorek rano trochę popadało, 

to woda już była i nie trzeba puszczać jej wieczorem :( 

ŻART JAKIŚ!!!

I w związku z powyższym nie dosadzam, nie uzupełniam 

- staram się dbać o to, co już jest. 

Na chwilę obecną kwiatami cieszy mnie rozwar. 

Pisałam już kiedyś o nim, że sprzedawany jest jako roślina jednoroczna, 

a on u mnie jest już trzeci rok i wytrzymuje i zimy i suszę.





Myślałam ostatnio o dokupieniu większej ilości. 

Nawet na targu widziałam je po 8 zł, ale powstrzymała mnie wizja braku wody. 

Może kupię jesienią, jak już słońce nie będzie tak suszyło.

Elli


czwartek, 7 lipca 2022

Niezawodne hosty i budleja

 

Ciężko było przez ostatnie upały i ludziom i roślinom. 

Tym bardziej, że woda w kranach na działce jest nie co drugi dzień jak w tamtym roku, 

a tylko dwa razy w tygodniu przez godzinę. 

Trzeba w tym czasie podlać wszystko i nabrać wody do zbiorników. 

Na szczęście mamy kilka beczek i Mausera, 

do których miała się zbierać deszczówka, ale tej ostatnio nie uświadczysz.

Rabata zrobiła się cała zielona 

i powinnam pomiędzy hostami posadzić coś kwitnącego na kolorowo, 

ale nie chcę marnować roślin w tej suchocie. 

Jakoś w tym roku się obejdzie. Zieleń też cieszy oczy :)







Do następnego!

Elli


wtorek, 14 czerwca 2022

Ogród wracający do życia

 

Wczoraj byliśmy na działce po dłuższej nieobecności spowodowanej wyjazdem nad morze. W międzyczasie trochę padało i zarząd ROD wreszcie puścił wodę. Co prawda jest ona wydzielana, tzn. w dni parzyste przez jedną godzinę, ale lepsze to niż nic. Widać to od razu po roślinach. I po chwastach też :) 

Cieszy mnie każda roślina. I chociaż nie przepadam za żółtymi kwiatami, to w tym roku cieszą mnie nawet wiesiołki, które się same rozsiały i skoro dały radę, pozwalam im rosnąć tam, gdzie chcą :)

Oczy radują piękne przyrosty na iglakach (chcę, żeby jak najszybciej urosły i dały trochę cienia, którego bardzo, ale to bardzo na działce brakuje). Dokupiłam łubin w różnych kolorach, bo bardzo dobrze zniósł suszę i mam nadzieję, że drugi raz zakwitnie po przycięciu. A ile radości jest z jednej, jedynej ostróżki, która się wysiała :) 

W tym roku nawet niezniszczalnym rozchodnikom było ciężko - niektóre kępy są całkiem spore, a niektóre ledwo wystają znad ziemi. Za to niebieskie kwiatki lnu rozświetlają rabatę.















Biegam wśród rabat, cieszę się i wyciągam takie wnioski - chcesz przeżywać takie małe radości, to spraw sobie choćby mały ogródek. Bo szczęście składa się właśnie z takich małych chwil :)

Elli



poniedziałek, 23 maja 2022

Susza...

 

W tamtym tygodniu spędziłam 5 fajnych dni na działce. 

Było dokładnie tak, jak chciałam, 

czyli trochę pracy, trochę leżakowania. 

Nadrabiałam zaległości we wchłanianiu witaminy D3 i efekty tego czuję od razu :)

Niestety mój RODOS do tej pory nie udostępnił działkowiczom wody. 

Strasznie klną z tego powodu, bo jak tu siać, sadzić, jak ziemia sucha jak pieprz. Masakra.

Moje roślinki jakoś sobie radzą, chociaż nie wszystkie, 

niektóre byliny nie wyszły w tym roku z ziemi. 

Nawet trawy ozdobne jakieś takie marne i tak nieśmiało idą w górę.

Na zdjęciach pokazuję to, co cieszy oczy, bo przecież nie ma sensu się dołować:















Pozdrawiam cieplutko

Elli



środa, 11 maja 2022

Nadeszła najpiękniejsza pora roku

 

Bardzo lubię ten moment, gdy liście już mają swoją docelową wielkość, 

ale jeszcze soczysty zielony kolor. 

Gdy spod ziemi w zawrotnym tempie wyłaniają się byliny, 

gdy kwiaty rozkwitają z dnia na dzień i tworzą kolorowe kobierce :)

Można siedzieć i patrzeć godzinami...

Niezawodne orliki dodają koloru:


Rozwar dopiero się przebija, ale mam go w trzech kolorach, 
więc niedługo będzie tu pięknie:


Szkarłatka też pięknie się przyjęła i w tym roku wydała trzy pędy:


Wilczomlecz jest niezawodny - od pierwszych dni wiosny dekoruje grządkę. 
Muszę koniecznie mieć go więcej:



Funkie z dnia na dzień są coraz większe, a za nimi cieszy oczy cała reszta :)
Tylko patrzcie:









Wczoraj byłam na działce od rana do późnego popołudnia i był to bardzo fajnie spędzony czas.

Oby więcej takich chwil :)


Elli