Pokazywanie postów oznaczonych etykietą budleja dawida. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą budleja dawida. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 lipca 2022

Niezawodne hosty i budleja

 

Ciężko było przez ostatnie upały i ludziom i roślinom. 

Tym bardziej, że woda w kranach na działce jest nie co drugi dzień jak w tamtym roku, 

a tylko dwa razy w tygodniu przez godzinę. 

Trzeba w tym czasie podlać wszystko i nabrać wody do zbiorników. 

Na szczęście mamy kilka beczek i Mausera, 

do których miała się zbierać deszczówka, ale tej ostatnio nie uświadczysz.

Rabata zrobiła się cała zielona 

i powinnam pomiędzy hostami posadzić coś kwitnącego na kolorowo, 

ale nie chcę marnować roślin w tej suchocie. 

Jakoś w tym roku się obejdzie. Zieleń też cieszy oczy :)







Do następnego!

Elli


wtorek, 31 sierpnia 2021

Powoli wyłania się koncepcja ogrodu

 


Jestem ogrodnikiem-amatorem. Kompletnym amatorem. 

Cały czas się uczę - sadzę, przesadzam, przekopuję. 

Powoli wyłania się jakaś koncepcja. 

Zupełnie podświadomie przeważają rośliny o kwiatach różowych, liliowych, fioletowych, białych. 

Jakoś bardziej przemawia do mnie ta kolorystyka. 

I chociaż bardzo podobają mi się rudbekie, 

przesadzałam je w jeden kąt, 

a po przekwitnięciu szybko usunęłam i grządki nabrały oddechu. 

Zrobiły się takie lekkie. Tak jak lubię :)














I to są rośliny, które sprawdzają się u kompletnego amatora: jeżówki, rozchodniki, funkie, lwie paszcze, przetacznik kłosowy. 

Budleja Dawida, która zmarzła wiosną i była przycięta przy ziemi, pięknie odbiła i zaskoczyła mnie swoją wysokością i ilością kwiatów.


Elli