Jestem ogrodnikiem-amatorem. Kompletnym amatorem.
Cały czas się uczę - sadzę, przesadzam, przekopuję.
Powoli wyłania się jakaś koncepcja.
Zupełnie podświadomie przeważają rośliny o kwiatach różowych, liliowych, fioletowych, białych.
Jakoś bardziej przemawia do mnie ta kolorystyka.
I chociaż bardzo podobają mi się rudbekie,
przesadzałam je w jeden kąt,
a po przekwitnięciu szybko usunęłam i grządki nabrały oddechu.
Zrobiły się takie lekkie. Tak jak lubię :)
I to są rośliny, które sprawdzają się u kompletnego amatora: jeżówki, rozchodniki, funkie, lwie paszcze, przetacznik kłosowy.
Budleja Dawida, która zmarzła wiosną i była przycięta przy ziemi, pięknie odbiła i zaskoczyła mnie swoją wysokością i ilością kwiatów.
Elli
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz