Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tawuła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tawuła. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 listopada 2019

Plany ogrodowe (na przyszły rok)




Sezon ogrodowo-działkowy w zasadzie już się skończył.
Tyle już nasadziłam drzew, krzewów i bylin,
a mam wrażenie, że nic nie widać.
Powiem szczerze: wolę urządzać wnętrza niż ogrody.
We wnętrzu coś się pomaluje, wytapetuje, dokupi, 
przestawi, udekoruje i już jest efekt.
A w ogrodzie? Urobiliśmy się po pachy, a na efekt trzeba czekać
Może nawet kilka lat :(
Uczę się więc cierpliwości.
Tymczasem cały czas pilnie przyglądam się roślinom.
Szczególnie tym w mieście, tym na klombach i skwerach miejskich.
Przecież one tam mają ekstremalne warunki.
I jeśli to przetrzymują, to na pewno przetrzymają w moim ogrodzie 
(podlewanym od czasu do czasu)


Ta szkarłatka rośnie przy samym chodniku jednej z najbardziej ruchliwych 
ulic na Bielanach.
Znajoma z pracy załatwiła mi jej kłącze.
Zobaczymy co z niego wyrośnie wiosną.



A tę tawułę pamiętam z dzieciństwa - rosła na trawniku przed blokiem.
Nikt jej tam nie doglądał.
Tawuła ma wiele pięknych odmian.
Chciałabym mieć ich jak najwięcej.



Rozwar przed pizzerią Tutti Santi rośnie jak oszalały.



Szałwia omszona zachwyciła mnie na klombie miejskim. 
Posadzona w bardzo dużej ilości wyglądała spektakularnie.
Szałwia w różnych kolorach i odmianach również u mnie zagości.
To mały początek - z balkonu jesienią przeniosłam ją na działkę.

Takie mam plany.
A zimę mogę przeznaczyć na poszerzanie wiedzy w tym zakresie.

Elli