czwartek, 4 lipca 2013

Korale...



Korale robię od kilku lat, chyba od dziesięciu. Mam ich sporo i będę je pokazywać od czasu do czasu. Gdy siadam do robienia jednych, już przychodzą mi do głowy pomysły na następne. Nie mogę przestać robić. Czasami schodzi mi tak cały dzień. I nie ma gotowania, sprzątania, czy wychodzenia. Wciąga jak narkotyk. Czasem jakieś mi się znudzą, wtedy przecinam żyłkę i robię od nowa – inne połączenia, inne długości, inne wykończenie. Można tak bez końca.






A oto jak Bonifacy pomagał mi w pracy!


Pozdrawiam cieplutko wszystkich tu zaglądających - wejść jest dużo, ale niewiele komentarzy... A szkoda. Zapraszam serdecznie do komentowania moich postów!

Elli

5 komentarzy:

  1. Jestem posiadaczką pary przepięknych, porządnie wykonanych przez Elle korali. Zawsze kiedy mam je na sobie dostaję pytania, gdzie je kupiłam :)

    Dorcia

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj;))pytałaś u mnie o tkaniny,ja jestem z bIELSKA-bIAŁEJ i mam to szczęście,że w naszym mieście są dwa sklepy z pięknymi tkaninami.Jeden z nich sprzedaje też na Allegro poszukaj Pasmasz.
    Piękny ten turkusowy naszyjnik,pozdrawiam;))
    Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może byś dała więcej zdjęć korali /no i Bońka/.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno dodam zdjęcia korali. A kto prosi? - podaj chociaż imię :)

    OdpowiedzUsuń