Korale robię od kilku lat, chyba
od dziesięciu. Mam ich sporo i będę je pokazywać od czasu do czasu. Gdy siadam
do robienia jednych, już przychodzą mi do głowy pomysły na następne. Nie mogę
przestać robić. Czasami schodzi mi tak cały dzień. I nie ma gotowania,
sprzątania, czy wychodzenia. Wciąga jak narkotyk. Czasem jakieś mi się znudzą,
wtedy przecinam żyłkę i robię od nowa – inne połączenia, inne długości, inne
wykończenie. Można tak bez końca.
A oto jak Bonifacy pomagał mi w pracy!
Pozdrawiam cieplutko wszystkich tu zaglądających - wejść jest dużo, ale niewiele komentarzy... A szkoda. Zapraszam serdecznie do komentowania moich postów!
Elli
Jestem posiadaczką pary przepięknych, porządnie wykonanych przez Elle korali. Zawsze kiedy mam je na sobie dostaję pytania, gdzie je kupiłam :)
OdpowiedzUsuńDorcia
Cieszę się, że Ci służą :)
UsuńWitaj;))pytałaś u mnie o tkaniny,ja jestem z bIELSKA-bIAŁEJ i mam to szczęście,że w naszym mieście są dwa sklepy z pięknymi tkaninami.Jeden z nich sprzedaje też na Allegro poszukaj Pasmasz.
OdpowiedzUsuńPiękny ten turkusowy naszyjnik,pozdrawiam;))
Agnieszka.
Może byś dała więcej zdjęć korali /no i Bońka/.
OdpowiedzUsuńNa pewno dodam zdjęcia korali. A kto prosi? - podaj chociaż imię :)
OdpowiedzUsuń