niedziela, 3 czerwca 2018

Granica kiczu



Podczas ostatnich wypadów na targ nabyłam taki oto świecznik:



Zastanawiałam się, czy go wziąć, a on mnie czymś urzekł.
No, po prostu jest słodki.


Jest trochę kiczowaty, ale moim zdaniem w neutralnym wnętrzu 
(np. białym) z białą świeczką obroni się.
Natomiast w kolorowym wnętrzu pełnym bibelotów - niekoniecznie.




Jak mi się znudzą jego kolory, zawsze mogę go przemalować na biało
(jak wiele innych rzeczy, które przemalowałam).
A Waszym zdaniem to już kicz, czy jeszcze nie? :)

Elli



4 komentarze:

  1. nie uważam by był kiczowaty kojarzy mi sie z wiosną na wielkanoc idealny

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jest kiczowaty, jest z nutką romantyzmu. Do szarych wnętrz też by pasował. Pozdrawiam serdecznie!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odrobina kiczu jest OK. Lubię ten zaskok, gdy we wnętrzu dostrzegę coś, co niby nie pasuje, ale dodaje pieprzyku i oryginalności. Świecznik rzeczywiście jest romantyczno-słodki:)

    OdpowiedzUsuń