Zimowe miesiące ze swoją szarością, pluchą, niską temperaturą nie sprzyjały wychodzeniu z domu. Dodatkowo mam ten komfort, że jeśli nie chcę nigdzie wychodzić, to nie muszę :) Sama sobie ustalam plan dnia. Wreszcie się tego doczekałam.
Miałam więc sporo czasu, żeby buszować po internetach. I jestem w szoku - za niewielkie pieniądze obkupiłam się ostatnio (bez wychodzenia z domu) w ciuszki przepiękne: jedwabne, kaszmirowe, buty skórzane w różnych kolorach nie noszone, albo założone tylko raz, albo tylko przymierzone (nie oszukujmy się - w sklepie też kupujemy buty przymierzane, albo ze zwrotów). Jedwabie od 8 do 50 zł. Kaszmiry poniżej 100 zł. Najdroższe buty na chwilę obecną kosztowały 40 zł, najtańsze 5 zł.
To Vinted jest tą kopalnią skarbów. Niestety, żeby znaleźć coś fajnego trzeba się sporo nakopać. Czasami nadgarstek boli od scrollowania :) Ale warto, bo dajemy rzeczom drugie życie.
Niestety, niektórzy sprzedający podchodzą do tematu na odwal się. Nie rozumiem tego. Nie zależy im na sprzedaży? Bo jak określić nieostre zdjęcia, albo tylko jedno zdjęcie przedmiotu, tylko z jednej strony. Albo lakoniczny opis typu: bluzka damska z rękawami. Omijam takie ogłoszenia, nie zagłębiam się, bo skoro wystawiającemu było szkoda czasu, żeby się przyłożyć, to mi też szkoda czasu, żeby to oglądać. Zresztą, jak ktoś jest taki niechlujny w podejściu do tematu, to mam prawo podejrzewać, że i przedmioty przez niego sprzedawane będą niechlujne.
I to się sprawdza. Rzeczy, które zakupiłam pochodziły z ogłoszeń z ładnymi zdjęciami, dobrze opisanymi. Gdy miałam jakieś wątpliwości, sprzedawcy szybko odpowiadali lub podsyłali mi dodatkowe zdjęcia. I zakupy dotarły piękne, pachnące, bardzo dobrej jakości.
Na razie tylko kupuję. Ale powoli dojrzewam do tego, żeby zacząć też sprzedawać. W końcu garderoba nie jest z gumy :) I nie pomyślcie, że post jest sponsorowany. Właściwie to nie powinnam wymieniać nazwy portalu, bo teraz będziecie stanowić dla mnie konkurencję - kto wie, czy nie podbierzecie mi co lepszych "kąsków". Ale spokojnie, tam jest tego tyle, że każdy znajdzie coś dla siebie.
A może macie już jakieś doświadczenia w tym zakresie?
Pozdrawiam - Elli
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz