Strasznie mi to lato uciekło,
wziąwszy pod uwagę jak niewiele zrobiłam na działce
w porównaniu z zeszłym rokiem.
Ograniczyłam się właściwie do bieżącego pielenia i koszenia.
Przeważnie było za gorąco, by podjąć jakieś poważniejsze prace
i za sucho, żeby ryzykować sadzenie nowych roślin.
Na szczęście to co już jest, rośnie i raduje serce :)
A teraz wszystko nabiera tych pięknych kolorów, sami popatrzcie:
Do miłego :)
Elli
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz