Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowe życie mebli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowe życie mebli. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 sierpnia 2014

Spełnione marzenie



Przyznam szczerze, że stylowy fotelik marzył mi się od dawna. 
Początkowo myślałam, że gdzieś trafię taki, jaki mi będzie pasował. Ale jakoś nie miałam szczęścia. 
Wtedy jeszcze nie za bardzo wiedziałam, gdzie go szukać, więc odsunęłam to marzenie na bliżej nieokreśloną przyszłość.
Aż do tej zimy - stał w kącie, przykryty innymi rzeczami. Nawet sprzedawczyni przyznała, że jest brzydki. Ale ja widziałam w nim potencjał. Wiedziałam, że trzeba go przemalować i przetapicerować. Stwierdziłam, że skoro blogerki dają sobie radę z trudniejszymi meblami, to dlaczego ja nie mam spróbować. Po zakupie jednak odstał swoje - nie mogłam się zdecydować na tapicerkę i na kolor farby 
(a tak naprawdę to był pretekst, żeby zwlekać z rozpoczęciem prac, bo podświadomie chyba bałam się za to zabrać). W końcu kupiłam materiał kremowo-szary i znowu długo zastanawiałam się, czy drewniane elementy pomalować na kremowo, czy na szaro (kupiłam oba kolory farb). Rozważałam też wersję z kremowym drewnem i kremową tapicerką z ciemnymi ćwiekami nadającymi wyrazu (taki jednak będzie kolejny fotel, jeśli będzie...)


Podchodziłam do niego jak do jeża. I faktycznie zadanie nie było proste. 
Samo usunięcie starej tapicerki, ćwieków i zszywek zajęło mi kilka dni ciężkiej pracy. 
Solidnie były przytwierdzone. Potem malowanie, woskowanie. 
Nie od razu udało mi się wydobyć piękno zdobień, ale w końcu wyczaiłam sposób i oto efekt:


Kolejnym problemem okazały się nowe ćwieki. Ale i to pokonałam.






Bonifacy trochę przeszkadzał w sesji zdjęciowej
(chyba uważa, że jest bardziej fotogeniczny, niż jakiś fotel):





 Wcześniej fotelik wyglądał tak (na zdjęciu i tak wygląda lepiej niż był w rzeczywistości):



Nie wiem, kto wymyśla takie połączenia - przy tym kolorze drewna, tapicerka w kolorze nie wiem czego: orzecha, miodu, czy jeszcze czegoś innego (mam brzydkie skojarzenia). 
Zestawienie najgorsze z najgorszych. Ale to już przeszłość. Teraz ma nową szatę i nowe życie.
 Może nie jest doskonały, ale jest mój!
Czas pomarzyć o sekretarzyku do niego...

Pozdrawiam - Elli