Wspominałam w poprzednim poście, że w sobotę byłam na miłym spotkaniu blogerek z Dolnego Śląska.
Magda, która była organizatorką spotkania
(dziękuję bardzo za spotkanie i za możliwość wzięcia udziału w nim)
opisała je u siebie wraz z obszerną fotorelacją w poście TUTAJ (klik)
(dziękuję bardzo za spotkanie i za możliwość wzięcia udziału w nim)
opisała je u siebie wraz z obszerną fotorelacją w poście TUTAJ (klik)
Wspomniała, że zastanawiałyśmy się nad naszymi początkami blogowania:
"Czy dzisiaj zrobilibyśmy to tak samo? A jeśli inaczej, to dlaczego? Co się zmieniło? Czego się nauczyliśmy? Czy czegoś żałujemy? Czy myślimy o jakiś swoich działaniach w kategoriach porażki?
A może taki jest naturalny bieg wydarzeń i nie ma sensu roztrząsać tego, co było lata temu?".
A może taki jest naturalny bieg wydarzeń i nie ma sensu roztrząsać tego, co było lata temu?".
Bo "zazwyczaj metodą prób i błędów, zdobywasz coraz szerszą wiedzę i zaczynasz rozumieć, jak to wszystko działa. Stajesz się po trochu i pisarzem, i fotografem, i programistą, i jeszcze zaczynasz znać się na prawie i marketingu".
Mnie z kolei zastanawia coś innego.
A im dłużej patrzę na te zdjęcia, tym większe mam wątpliwości:
A mianowicie: czy osoba w moim wieku powinna się porywać na pisanie bloga?
Bo spójrzcie na zdjęcia powyżej: same młodziutkie dziewczyny i ja.
Można by powiedzieć: wcześniejsze pokolenie.
Można by powiedzieć: wcześniejsze pokolenie.
Czy ja kiedykolwiek będę mogła mieć tak ładnego, tak ciekawego, z tak dobrymi zdjęciami bloga, jak one?
Raczej nie! Dla nich to jest przysłowiowa i tytułowa
"bułka z masłem".
Chociaż nie jestem osobą stroniącą od komputera, nieźle sobie radzę z obsługą, to i tak nie będę w stanie nadążyć za wszystkimi nowinkami, jak moje koleżanki. Zresztą nawet nie lubię zbyt częstych zmian. Choćby w wyglądzie bloga. Syndrom wieku? Pewnie tak :(
"bułka z masłem".
Chociaż nie jestem osobą stroniącą od komputera, nieźle sobie radzę z obsługą, to i tak nie będę w stanie nadążyć za wszystkimi nowinkami, jak moje koleżanki. Zresztą nawet nie lubię zbyt częstych zmian. Choćby w wyglądzie bloga. Syndrom wieku? Pewnie tak :(
Nie zrobię tak pięknych zdjęć, jak Jagoda (autorka dzisiejszych), bo aparat mam najzwyklejszy,
a zakup lustrzanki w mojej obecnej sytuacji nie jest priorytetem.
a zakup lustrzanki w mojej obecnej sytuacji nie jest priorytetem.
Poza tym nie będę też nigdy miała tylu czytelników, co one, bo np. nie mogę skorzystać z tzw. poczty pantoflowej. Większość moich znajomych rówieśników stroni od internetu, nie ma konta na facebooku. Więc jak rozwijać tę sieć? Wiem, że niektórzy z nich zaglądają tu do mnie, że czytają. Ale jakoś nie zostawiają dowodów swoich odwiedzin. Zbyt trudne? A może jest inny powód?
Bardzo ciekawa jestem, ile osób w tzw. wieku średnim pisze blogi i na jakie tematy.
Ja, pomimo moich powyższych wątpliwości, nie zamierzam przestać go prowadzić.
Jest moim jedynym "obowiązkiem", zmusza mnie do regularności, systematyczności, planowania.
A poza tym dzięki niemu poznałam wirtualnie, a teraz także w realu,
kilka nowych, przesympatycznych osób.
kilka nowych, przesympatycznych osób.
Mam nadzieję, że takich znajomości będzie więcej :)
Pozdrawiam serdecznie!
Elli
#blogintalk
miejsce: Bułka z masłem
zdjęcia: Fotoplastykon
sponsorzy: Orange, Śnieżka







