Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stoper do drzwi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stoper do drzwi. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 września 2014

Realizacja planów - część pierwsza


Niedawno pisałam o tym, jakie mam plany - dziś pokażę, co udało mi się zrealizować. 
Angielski taborecik jest "wyleczony" :)


Wspominałam, że taborecik miał "zwichniętą nóżkę". To znaczy, nogi były całe, ale jedna bardzo mocno się kiwała. Po zdjęciu tapicerki i odkręceniu nóżek moim oczom ukazał się taki oto widok - jednym słowem "złamany staw biodrowy":



Trzeba więc było wymienić podstawę taboretu. Tu ukłon w stronę mojego męża, który zrobił mi niespodziankę i po prostu któregoś dnia przyniósł do domu wyciętą nową podstawę:)
Pozostało mi tylko pomalować nogi (farba Annie Sloan kolor Paris Grey), woskiem podkreślić rzeźbienia, uszyć nową tapicerkę i zamontować ją na nowej podstawie.
Użyłam tego samego materiału i farby, co przy renowacji mojego wymarzonego fotelika, bo myślę, że te dwa mebelki stworzą sympatyczny duet (o foteliku pisałam tutaj). Oto efekt:




 Dla przypomnienia - tak taborecik wyglądał przed naprawą:

Z resztek materiału uszyłam jeszcze stoper do drzwi (drobiazg, ale jakże przydatny!):

Do zrealizowania została druga część planu - stolik. Poczyniłam już pierwsze kroki, tzn. przeszlifowałam go. Cały czas nie mogę się zdecydować, co dalej...
***
Pozdrawiam serdecznie stałych czytelników oraz tych zaglądających tu od niedawna. 
W ostatnim czasie znacznie Was przybyło, co mnie bardzo cieszy :)
Elli