wtorek, 15 sierpnia 2017

Coraz śmielsze marzenia...



Przyznam szczerze, 
że Wasze ciepłe słowa pod poprzednim postem o filiżankach
oraz Wasze przekonanie, że jestem bliska spełnienia tamtego marzenia,
ośmieliło mnie do kolejnych, większych marzeń.


Przeglądam czasopisma i marzę, marzę, marzę....
Jeszcze nie wiem, czy chciałabym być w takim klimacie na stałe, 
czy tylko wakacyjnie, ale jednego jestem pewna - to mój klimat!


Dom otoczony zielenią - fajnie by było, gdyby w pobliżu była woda.


Koniecznie powiesiłabym taki hamak - na tarasie lub wewnątrz 
(jeśli znalazłoby się tam miejsce dla niego).


Na stylowej porcelanie można byłoby podawać "dary natury" :)



Uzupełnieniem byłyby zapasy na zimę. 
Wszelkie nalewki także :)



Nasz Bonifacy (jeśli dożyje spełnienia tych marzeń) 
mógłby wreszcie spędzać czas na powietrzu.

Tak mnie nakręciły te marzenia, 
że koniecznie muszę zrobić z tych zdjęć "tablicę inspiracji" 
i umieścić ją w widocznym miejscu mieszkania.
A potem patrzeć na nią i patrzeć... aż się spełnią :)

Elli


7 komentarzy: