Bardzo nieśmiało ruszam z dekoracjami świątecznymi.
To dlatego, że najpierw chcę gruntowniej posprzątać
(a na to wciąż brakuje czasu, więc robię to małymi kroczkami),
a dopiero potem dekorować.
Ceramiczna głowa jelenia nie była schowana zbyt głęboko, bo to tegoroczny zakup.
Szyszki i poszewki też miałam pod ręką.
Naczynko w formie gwiazdy również wpasowuje się idealnie.
Przy okazji nie mogłam się powstrzymać
przed przymiarką mojego ostatniego zakupu.
Taki koc trafiłam w jednej z sieciówek za 99 zł (!)
Nie była to prosta historia, ale udało się - zdobyłam i mam :)
Teraz nie boję się zimowych, długich wieczorów.
Już nie mogę się doczekać wylegiwania pod tym kocykiem :)
A na przemalowanej komódce już za tydzień stanie choinka.
Do miłego!
Elli
Swietny blog. Święta coraz bliżej, już każdy nie może sie doczekać. Super
OdpowiedzUsuńTo bardzo miłe - dziękuję :)
Usuńcudne poszewki, kocyk tez fajny pozdrawiam ciepło :D
OdpowiedzUsuńKocyk trzeba raczej nazwać kocurem, bo gruby i całkiem spory :)
UsuńPięknie prezentuje się koc w tym kolorze w szarościach wnętrz.
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńKoc super a czemu nie chwalisz się , że kanapa też nówka?
OdpowiedzUsuńA co mam się chwalić, skoro wprawne oko wypatrzy :)
UsuńBardzo podobają mi się blogi tego typu. Uwielbiam siedzieć i przeglądać w poszukiwaniu inspiracji. Jestem pod ogromnym wrażeniem.
OdpowiedzUsuńPiękne dekoracje :D Zazdroszczę :)
OdpowiedzUsuń