sobota, 16 grudnia 2017

Dla mojego kota :)



Prozaiczna rzecz, ale ważna dla jednego z moich domowników.
Czyli dla Bonifacego.
Jak wszyscy kociarze wiedzą, 
koty jedząc wyjmują po trochę pokarm z miseczki i jedzą obok.
To nie złośliwość, taka ich natura.
Pal licho, jeśli jest to karma sucha, ale mokra niestety brudzi wokół misek.
Dlatego dobrze jest mieć w tym miejscu podkładkę.
Gdy pomalowałam podłogę w kuchni (możecie o tym przeczytać TUTAJ),
dotychczasowa podkładka (w turkusowo-miętowe pasy)
przestała kompletnie pasować.
Pomyślałam o najzwyklejszej, bardzo popularnej podkładce z Ikei 
w biało-czarne pasy.
I co? W naszej wrocławskiej Ikei (ponoć największej w Polsce) takowej nie było!
Bonifacy dostał więc tymczasówkę. 
Czyli jakąś szarą w motylki.

Ale ostatnio, zupełnie przypadkiem 
trafiłam podkładkę dedykowaną prawdopodobnie kociarzom.
Ale moim zdaniem ona jest idealna dla kotków, 
a szczególnie dla mojego Boniusia.
I jest taka słodka :)


I jeszcze ten czerwony nosek i prezencik! Super!



I wiecie co? Boniuś jakby mniej ją brudzi :)
Cieszmy się z takich drobiazgów!

Elli

PS. 
Oto zdjęcie bohatera tego wpisu - na życzenie :)


4 komentarze:

  1. Słodka podkładka. Szkoda, że zdjecia Twojego kota jedzącego nie zrobiłaś :)
    Pozdrawiam serdecznie!
    Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz ile ja zdjęć zrobiłam, żeby mi wyszły ostro w tym kącie. A fotka jedzącego kota, to marzenie. Nierealne :)

      Usuń
  2. Pokaż kotka, niech poznamy Bonifacka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, ale ja wcale nie ukrywam mojego milusińskiego - już nie raz gościł u mnie na blogu. Ale dla przypomnienia wrzucę jego fotkę :)

      Usuń