niedziela, 8 lipca 2018

Osobliwy rower



Bardzo osobliwy :) 
Takiego jeszcze nie widziałam. 
Podobno jest unikatowy i podobno bardzo stary.
Zresztą spójrzcie:


Rower z przodu ma lampę.
Czy ona jest na naftę? - chyba tak (sądząc po zbiorniczku).


Na kierownicy jest sygnalizator - trąbka
(w miejscu dzisiejszego dzwonka).



Z tyłu na wygiętym drążku zamocowana jest przyczepka.
Sądząc po kolorowych kółeczkach - chyba do przewożenia dziecka.


Na przyczepce też jest lampa.
Bezpieczeństwo to podstawa :)


Tak wygląda mocowanie przyczepki do roweru.


Siodełko wysłużone, ale porządne: skórzane i na sprężynach.


Nie mogłam zrobić zdjęcia całemu rowerowi,
bo był zastawiony innymi.
Ale odnalazłam właściciela i dowiedziałam się, 
że rower nie jest na sprzedaż.
A gdyby go sprzedawał, wziąłby za niego co najmniej 12.000 zł.
Szkoda, że coś tak oryginalnego jest tak stłamszone.
Jedyna dbałość o ten rower, to podłożenie kocyka ;)
Moim zdaniem zasługuje na porządne wyczyszczenie i odnowienie.
I wyeksponowanie!

Elli



3 komentarze:

  1. Moj dziadek miał podobny tylko bez przyczepki. Chyba go wyrzucił. Nawet nie myślałem, że może być coś więcej wart. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pech :(
      Mój tato też wyrzucił starą drabinę, bo bał się, że się pode mną złamie. A ja chciałam z niej zrobić kwietnik. Żal.

      Usuń