Od jakiegoś czasu jestem w posiadaniu drewnianego piórnika.
W poprzedniej wersji wytrzymał ze mną (albo ja z nim) ponad dwa lata.
Pojawił się na blogu przy okazji prezentacji KĄCIKA DO PRACY.
Jednak ciemne rzeczy nie przemawiają do mnie.
O ileż ładniej jest mu w bieli :)
Zrobił się taki czysty, jasny, elegancki.
Dla porównania:
| PRZED |
| PO |
| PRZED |
| PO |
Wiele blogów przerzuciło się na kolorowy wystrój wnętrz
- zgodnie z najnowszymi trendami.
Ja jednak wciąż najlepiej czuję się wśród bieli i szarości.
Czasem tylko ożywiam je jakimś kolorem w dodatkach.
I to mi wystarczy.
Nie czuję potrzeby ciągłego gonienia z modą.
Zresztą, kto za tym nadąży?
Trzeba by było mieć co najmniej kilka mieszkań.
I kilka żyć :)
Elli
Piórnik zdecydowanie zyskał po metamorfozie, choć ja pomalowałabym nakrętki na biało. Pozdrawiam serdecznie!:)
OdpowiedzUsuńWygląda to naprawdę rewelacyjnie :D
OdpowiedzUsuńPrzyznam szczerze, że mam mieszane uczucia. Z jednej strony - ten biały kolor jest ładny i to robi wrażenie. Z drugiej... czyste drewno, jedynie lakierowane, nie wiem czy nie zrobiłoby na mnie większego wrażenia skoro drewno w wersji przed już mi się podoba. W sumie pewnie wiele zależy od wnętrza, w którym taki piórnik chcielibyśmy umieścić. Ot, kontekst najważniejszy.
OdpowiedzUsuń