Na moim blogu kilkakrotnie pokazał się mały, różowy wazonik,
Bardzo go lubię,
bo pięknie komponuje się w moich biało szarych wnętrzach,
świetnie podkreśla czarno-białe dodatki
i sam w sobie jest śliczny.
Jakaż była moja radość, gdy po dwóch latach,
znowu na pchlim targu trafiłam na taki sam,
tylko w kolorze popielatym.
A kilka kartonów dalej był jeszcze jeden :)
Teraz tylko mieć czas na robienie nowych aranżacji
i czas na robienie zdjęć.
Ale przyjdzie ten moment, obiecuję - sobie i Wam :)
Elli
Cudne trio.:) Czekam na fotki.:) Miłego relaksu w pięknym otoczeniu.:)
OdpowiedzUsuńDlaczego nie mam szczęścia do takich znalezisk ? Wazoniki są urocze i właśnie w komplecie najbardziej widać ich urodę :)
OdpowiedzUsuńJa też jakoś nie mam talentu do wyszukiwania. A może po prostu brakuje mi cierpliwości...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Monia
Ja niestety mam dokładnie to samo...
Usuń