Kiedy się od nich odczepię? :)
Może jak nie będzie ich już pod nogami...
Może jak spadnie śnieg...
Póki co - kolejna porcja - w Agata Meble trafiłam dekoracyjny zestaw jesiennych liści
w kolorach od żółcieni przez rudości po ciemny brąz wpadający w fiolet.
Zrobione bardzo autentycznie, więc nie mogłam się im oprzeć (w dodatku przecenione 50%).
Pojawiły się już na blogu jako tło w prezentacji mydełek,
a dzisiaj są głównym bohaterem :)
Dopiero na zdjęciach powyżej zauważyłam widoczny efekt pomarszczenia,
czego w realu zupełnie nie widać
(to taki efekt, jaki mają niektóre sukienki celebrytek - w realu wszystko ok,
a w błysku fleszy ukazują każdy szczegół bielizny).
Wykorzystałam je do aranżacji w klatce (zakupionej na pchlim targu)
i tutaj tego efektu na szczęście nie ma.
Może to skutek innego światła.
A następny post będzie na zupełnie inny temat :)
Już dziś zapraszam - Elli
