Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sikorki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sikorki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 grudnia 2016

Kolejne przemalowane dekoracje



W poprzednim poście powoływałam się na dekoracje świąteczne, 
którym w poprzednich latach po przemalowaniu dałam nowe życie
W tym roku też "popełniłam" kilka zmian :)



Tę uroczą sarenkę znalazłam latem w kartonie na pchlim targu.
Już wtedy wiedziałam, że chociaż zniszczona, 
po odmalowaniu będzie akurat pasowała na święta.

PRZED

PO


Szklane aniołki są z nami od ponad 30 lat.
Nadszedł moment, by też zmienić ich oblicze.
Moim zdaniem w białej szacie są bardziej "anielskie" :)

PRZED

PO

A poniżej porcelanowa kapliczka także wyciągnięta z kartonu na pchlim targu
(nie wymagała żadnego odnawiania, wystarczyło ją umyć):



Gdy przemalowałam srebrne sarenki, wywołałam oburzenie w mym mężu:
"Czy Ty naprawdę musisz wszystko robić na biało?!"
Chyba muszę, bo w białej wersji są o niebo lepsze :)

PRZED
PO
Sarenki umieściłam na paterze (także kiedyś przemalowanej).
Razem z małymi jelonkami zakupionymi w Nanu Nana 
stworzyły sympatyczną rodzinkę.





I jeszcze dekoracje "nieoczywiście" świąteczne, 
ale świetnie wpisujące się w atmosferę świąt.
Pierwsza to akwarela z ptaszkami z giełdy staroci.
Wystarczyło podkleić obrazek, przemalować passe-partout
i uzyskałam zimową dekorację:

PRZED

PO


 Zniszczona tabliczka została potraktowana farbą tablicową, 
ramkę przemalowałam na biało.
Taka tabliczka jest neutralna, w zależności od tego, 
co na niej narysujemy lub napiszemy.
Rysunek choinki przeistoczył ją w dekorację świąteczną:

PRZED

PO

Na koniec kawałek drewnianej choinki (także wygrzebany w kartonie), 
odmalowany, teraz zdobi moją półkę:


Świąteczną atmosferę można stworzyć za grosze. 
Wystarczy trochę wyobraźni i (jak zwykle) trochę farby :)
A Wy kupujecie dekoracje na święta, czy sami je robicie?

Elli