Tak, tak - większość fajnych materiałów świątecznych trafiłam latem.
Wtedy, gdy nikt o nich nie myśli, nie rzuca się na nie - czekają na mnie :)
To samo z pięknymi wełnianymi swetrami, czy futerkowymi ubraniami.
Kupujcie je latem - łatwiej trafić i często są tańsze.
Taki na przykład jelonek:
Grzał się bidulek w pełnym słońcu.
Nikt nie zwracał na niego uwagi,
bo kto myśli o świętach w lipcu?
I będzie honorowym gościem na moim świątecznym stole :)
Innym zimowym trafieniem jest koc i poduszka.
Są w trochę etnicznym, boho stylu,
ale utrzymane w mojej kolorystyce.
Nie wiem, czy ta oferta będzie dostępna, gdy nastaną chłody.
Dlatego nie zastanawiałam się nad zakupem teraz:)
I przyznam się jeszcze, że poszewki świąteczne też już uszyłam.
Bo przecież potem nie będzie czasu na takie rzeczy :)
Ale pokażę je Wam w odpowiednim momencie,
czyli wtedy, gdy zapanuje przedświąteczna atmosfera.
Tymczasem pozdrawiam słonecznie!
Elli