Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jelonek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jelonek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 lipca 2018

Zimowe trafienia - latem



Tak, tak - większość fajnych materiałów świątecznych trafiłam latem.
Wtedy, gdy nikt o nich nie myśli, nie rzuca się na nie - czekają na mnie :)
To samo z pięknymi wełnianymi swetrami, czy futerkowymi ubraniami.
Kupujcie je latem - łatwiej trafić i często są tańsze.

Taki na przykład jelonek:


Grzał się bidulek w pełnym słońcu.


Nikt nie zwracał na niego uwagi, 
bo kto myśli o świętach w lipcu?


I będzie honorowym gościem na moim świątecznym stole :) 

Innym zimowym trafieniem jest koc i poduszka.
Są w trochę etnicznym, boho stylu,
ale utrzymane w mojej kolorystyce.
Nie wiem, czy ta oferta będzie dostępna, gdy nastaną chłody.
Dlatego nie zastanawiałam się nad zakupem teraz:)





I przyznam się jeszcze, że poszewki świąteczne też już uszyłam.
Bo przecież potem nie będzie czasu na takie rzeczy :)
Ale pokażę je Wam w odpowiednim momencie,
czyli wtedy, gdy zapanuje przedświąteczna atmosfera.

Tymczasem pozdrawiam słonecznie!
Elli


wtorek, 19 grudnia 2017

Odliczamy do Świąt



Czas się kurczy
Obawiam się, że przed godziną zero będzie zbyt mało czasu na wpisy.
Więc już dziś zamieszczam kilka fotek z drobiazgami,
które robią nastrój w moim domu:













Po obejrzeniu zdjęć stwierdzam, że u mnie w tym roku przeważa rogacizna :)
Ale są też ramki wypełnione świątecznymi tkaninami 
(tani i szybki sposób na dekorację),
Jest tablica botaniczna z iglakami, 
a także motywy świąteczne w postaci świeczników w kształcie gwiazdek, 
skrzaty, choinki, leśne zwierzęta.
Wdzięcznym miejscem do eksponowania tego typu dekoracji 
są wąskie półki na zdjęcia.
Choinki nie prezentuję, bo jakoś nieciekawie wychodzi na moich zdjęciach,
chociaż w realu jest całkiem ładna.
Dom pachnie ciastkami, pieczonym mięsem... i o to chodzi.
Właśnie tego Wam wszystkim życzę:
Świąt pełnych zapachów, ciepła i spokoju!

Elli


niedziela, 18 grudnia 2016

Kolejne przemalowane dekoracje



W poprzednim poście powoływałam się na dekoracje świąteczne, 
którym w poprzednich latach po przemalowaniu dałam nowe życie
W tym roku też "popełniłam" kilka zmian :)



Tę uroczą sarenkę znalazłam latem w kartonie na pchlim targu.
Już wtedy wiedziałam, że chociaż zniszczona, 
po odmalowaniu będzie akurat pasowała na święta.

PRZED

PO


Szklane aniołki są z nami od ponad 30 lat.
Nadszedł moment, by też zmienić ich oblicze.
Moim zdaniem w białej szacie są bardziej "anielskie" :)

PRZED

PO

A poniżej porcelanowa kapliczka także wyciągnięta z kartonu na pchlim targu
(nie wymagała żadnego odnawiania, wystarczyło ją umyć):



Gdy przemalowałam srebrne sarenki, wywołałam oburzenie w mym mężu:
"Czy Ty naprawdę musisz wszystko robić na biało?!"
Chyba muszę, bo w białej wersji są o niebo lepsze :)

PRZED
PO
Sarenki umieściłam na paterze (także kiedyś przemalowanej).
Razem z małymi jelonkami zakupionymi w Nanu Nana 
stworzyły sympatyczną rodzinkę.





I jeszcze dekoracje "nieoczywiście" świąteczne, 
ale świetnie wpisujące się w atmosferę świąt.
Pierwsza to akwarela z ptaszkami z giełdy staroci.
Wystarczyło podkleić obrazek, przemalować passe-partout
i uzyskałam zimową dekorację:

PRZED

PO


 Zniszczona tabliczka została potraktowana farbą tablicową, 
ramkę przemalowałam na biało.
Taka tabliczka jest neutralna, w zależności od tego, 
co na niej narysujemy lub napiszemy.
Rysunek choinki przeistoczył ją w dekorację świąteczną:

PRZED

PO

Na koniec kawałek drewnianej choinki (także wygrzebany w kartonie), 
odmalowany, teraz zdobi moją półkę:


Świąteczną atmosferę można stworzyć za grosze. 
Wystarczy trochę wyobraźni i (jak zwykle) trochę farby :)
A Wy kupujecie dekoracje na święta, czy sami je robicie?

Elli




sobota, 10 grudnia 2016

Nastrajam się świątecznie :)



Żeby w końcu poczuć, że święta zbliżają się wielkimi krokami
i że pora wziąć się do roboty,
postanowiłam nastroić się świątecznie.
Oczywiście za pomocą dekoracji, jakże by inaczej :)

Jeszcze nie wyciągam wszystkiego z najwyższej półki w szafie,
za to trafiły mi się sympatyczne i niedrogie drobiazgi.
Postanowiłam ich nie chować, tylko od razu znaleźć dla nich miejsce:









Znalazłam w swoich notatkach zadanie na "przed świętami";
pomalować stare bombki.
Czyli jednak trzeba wcześniej przebuszować najwyższą półkę w szafie.
Kilka drobiazgów pomalowałam (zrobiłam to latem)
i z pewnością się nimi pochwalę :)
Jak nie przed świętami, to na pewno w trakcie.
A kto nie pamięta moich przemalowanych dekoracji świątecznych sprzed dwóch lat,
może zajrzeć TU i TU.
W zeszłym roku malowanko też było TU :)
No co ja zrobię, że tak mi się podobają białe dekoracje świąteczne.
Aż dziw, że jeszcze się nie wzięłam za te ze zdjęć powyżej
(one w tym roku na pewno zostaną w obecnej postaci).
Choinkę planuję ubrać za tydzień.
Pewnie też wtedy większość dekoracji ujrzy światło dzienne :)
A Wy kiedy ubieracie choinkę?
W Wigilię - tak, jak każe tradycja?

Elli