Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życzenia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 grudnia 2018

Szybki sposób na dekoracje i nastrój świąteczny



Przemalowując wiewiórkę w poprzednim poście
przywołałam świąteczny nastrój.
Nie wszyscy mają czas na wymyślanie, malowanie, przerabianie.
Więc dzisiaj kilka pomysłów na szybkie dekoracje.



Powyżej kawałek lnu z wyhaftowanym świątecznym motywem.
Wystarczyło oprawić w tamborek. 
Ale może to być po prostu zwykła ramka.


Oprawić można różne rzeczy. 
W dużej ramce jest papier do pakowania prezentów.


A za jelonkiem stoi ramka, której zawartość stanowi tkanina świąteczna.


Czy taka dekoracja może robić za choinkę?
W wersji minimalistycznej - jak najbardziej :)




Wszystkim moim cierpliwym czytelnikom życzę
spokojnych Świąt!

Elli

A TUTAJ i TUTAJ i TUTAJ możecie podglądnąć 
jak w poprzednich latach dekorowałam przed świętami. 
Jeszcze więcej przykładów znajdziecie w zakładce "Przed i po".



wtorek, 19 grudnia 2017

Odliczamy do Świąt



Czas się kurczy
Obawiam się, że przed godziną zero będzie zbyt mało czasu na wpisy.
Więc już dziś zamieszczam kilka fotek z drobiazgami,
które robią nastrój w moim domu:













Po obejrzeniu zdjęć stwierdzam, że u mnie w tym roku przeważa rogacizna :)
Ale są też ramki wypełnione świątecznymi tkaninami 
(tani i szybki sposób na dekorację),
Jest tablica botaniczna z iglakami, 
a także motywy świąteczne w postaci świeczników w kształcie gwiazdek, 
skrzaty, choinki, leśne zwierzęta.
Wdzięcznym miejscem do eksponowania tego typu dekoracji 
są wąskie półki na zdjęcia.
Choinki nie prezentuję, bo jakoś nieciekawie wychodzi na moich zdjęciach,
chociaż w realu jest całkiem ładna.
Dom pachnie ciastkami, pieczonym mięsem... i o to chodzi.
Właśnie tego Wam wszystkim życzę:
Świąt pełnych zapachów, ciepła i spokoju!

Elli


piątek, 26 maja 2017

Smutny Dzień Mamy...



Dziś Dzień Mamy - dzień, w którym wszystkie matki powinny się cieszyć tym, 
że dane im było przeżyć coś tak cudownego jak macierzyństwo.
Ale jakoś tego roku nie potrafię się tym cieszyć,
wiedząc, że tak łatwo można tę swoją radość życia stracić.
Myślę o mamie Magdy i myślę o mamie Igora.
Dla mnie niewyobrażalne jest, co one czują po stracie swoich dzieci.
Tak okrutnej stracie.
Nie wiem, czy może być coś gorszego, niż zobaczenie na filmie 
jak własne dziecko jest osaczone przez złych ludzi.
Matka wie, jak bardzo mocno dziecku biło wtedy serce z przerażenia,
jak było ono zagubione, bezsilne, bezradne.
Jak bardzo potrzebowało pomocy...
Życzmy sobie w tym dniu, 
aby żadna z nas nie musiała czegoś podobnego przeżywać, 
żeby nasze dzieci trafiały na samych dobrych ludzi wokół siebie.
Nasze dzieci nie są aniołkami, 
ale żadne z nich nie powinno w tym wieku i w taki sposób tracić życia.


I jeszcze zderzenie z cynizmem naszej władzy. Brak słów...
Dla mnie ustalenie przyczyn zgonu Igora jest zero-jedynkowe:
- Czy stężenie środków psychotropowych było w dawce zagrażającej życiu? - tak/nie
- Czy kilkakrotne użycie paralizatora zagraża życiu? - tak/nie
- Czy obrażenia na ciele wskazują na użycie siły osób trzecich powodującej śmierć? - tak/nie
Każda odpowiedź "tak" jest potwierdzeniem, "nie" zaprzeczeniem. 
Proste jak budowa cepa.
Można się zgodzić jedynie z tym, że przyczyn mogło być kilka.

Wkurza mnie wmawianie, że było inaczej niż w reportażu. 
Przecież "koń jaki jest każdy widzi".
Widzieliśmy na opustoszałym rynku czystego, zadbanego  i spokojnego chłopaka.
 Nie był agresywny, nikogo nie zaczepiał. Nie wyglądał też na naćpanego. 
Spokojnie dał się wylegitymować pierwszemu patrolowi, 
spokojny był, gdy podjechał drugi patrol. 
Zaczął się bronić dopiero wtedy, 
gdy policjanci z drugiego patrolu rzucili się na niego. 
Wcale się nie dziwię. Każdy by się bronił.
Cały czas nie mogę się pozbyć myśli, że w tym miejscu mógł być mój syn. 
Że to jego mogło spotkać.
Tak samo - zupełnie przez przypadek.

Nie dajmy tych spraw zamieść pod dywan! 
Nie pozwólmy, żeby z czasem przycichły!

Elli



piątek, 14 kwietnia 2017

Wielkanoc tuż, tuż...



Czas szybko leci i chociaż dzisiaj mam wolne, 
to do zrobienia jest tyle, 
że muszę zaraz zakazać rękawy.


Wpadam więc tu na chwilę, żeby złożyć wszystkim moim czytelnikom
serdeczne życzenia:
SPOKOJNYCH I ZDROWYCH ŚWIĄT!



Jak widzicie, róż o którym wspominałam niedawno na te święta u mnie pozostanie.
Pięknie się komponują te trzy kolory: szary, różowy, biały.
Ale nie będzie szaleństwa, bo pierwszy dzień świąt spędzamy u teściowej.
To chyba pierwsza Wielkanoc u niej (nie pamiętam, żebyśmy kiedykolwiek byli),
więc jestem bardzo ciekawa, jak będzie.

Wszystkiego dobrego!
Elli


czwartek, 22 grudnia 2016

Już tak mało czasu...



... zostało do Świąt.


Nie nadążam, ale też nie usiłuję zdążyć ze wszystkim za wszelką cenę.
Nie o to chodzi. Przynajmniej według mnie.


Choinka u nas sztuczna przede wszystkim ze względów gabarytowych. 
Ale skoro poprzednia służyła nam ok. 30 lat, nowa pewnie też tyle posłuży, 
więc chyba nie jest to aż taka zbrodnia dla środowiska,
jak wycinanie co rok kolejnego żywego drzewka.

Pewnie już nie będę miała czasu zajrzeć tu przed Świętami,
więc już teraz życzę wszystkim tu zaglądającym spokojnych, rodzinnych 
Świąt Bożego Narodzenia :)
Cieszmy się tymi dniami!

Elli



piątek, 25 marca 2016

Wesołych Świąt!



Wszystkim Wam życzę pogodnych i pięknych jak te kwiaty Świąt Wielkanocnych :)
Wam - moim czytelnikom.
Zarówno tym, którzy zaglądają tu regularnie, 
jak i tym, którzy wpadają z wizytą od czasu do czasu.
Tym, którzy komentują, jak i tym, którzy poprzestają na oglądaniu, czytaniu.
Wszystkim Wam bardzo dziękuję 
i cieszę się, że ze mną jesteście :)
A ponieważ ostatnio było dużo zdjęć z jajami,
dzisiaj będzie kwiatowo:







Wesołych Świąt!
Elli



czwartek, 31 grudnia 2015

Na Nowy Rok!


Mija kolejny rok - wszyscy mamy wrażenie, że czas przyspiesza...
Na wielu blogach czytamy podsumowania, plany na kolejny rok.
A ja?
Nie lubię podsumowań, nawet tych bardzo dobrych (uraz z korporacji?).

Plany? Uważam, że można je mieć.
Natomiast należy mieć MARZENIA :)
I tego będę się trzymać :)

źródło - Pinterest

A tak konkretnie - na pewno muszę zrobić listę rzeczy rozpoczętych. 
Mam takich sporo. 
Nie żebym miała jakiś słomiany zapał do swoich prac, 
tylko zdarzało się, że coś trzeba było odłożyć, 
bo wpadały inne, ważniejsze lub pilniejsze lub większe projekty. 
I tak się trochę nazbierało. O niektórych prawdę mówiąc zapomniałam. 
A nie lubię rzeczy niedokończonych. 
I to nie jest postanowienie czy zadanie noworoczne. 
Po prostu kolejne zadanie do wykonania :)

źródlo - Pinterest


Miłej nocy Sylwestrowej w miłym towarzystwie wszystkim życzę!
I zapraszam już wkrótce (będą kolejne metamorfozy!)

Do Siego - Elli


środa, 23 grudnia 2015

Serdeczne życzenia!



Im bliżej Wigilii, tym bardziej zadania do wykonania się spiętrzają :)
Staram się działać według planu, więc powinnam ze wszystkim zdążyć,
niemniej jednak czasu na bloga pewnie zabraknie.
Dlatego już dzisiaj chciałabym wszystkim tym,
 którzy tu zaglądają i mi kibicują
 życzyć
bardzo przyjemnych, rodzinnych Świąt.
Niech magia Świąt i dobry nastrój Was przez ten świąteczny czas nie opuszcza :)


Wszystkiego dobrego!
Elli



czwartek, 2 kwietnia 2015

Powoli tworzę nastrój

Świąteczny oczywiście :)
Powoli, bo zielone gałązki, trawkę i świeże kwiaty dołożę dopiero w sobotę. 
A stół zastawię i udekoruję w niedzielę rano 
(niestety warunki lokalowe nie pozwalają na to, żeby przygotować stół dzień wcześniej, 
tak jak radzą "perfekcyjne panie domu"). 
U nas nie będzie perfekcyjnie, ale za to (mam nadzieję), będzie świątecznie, ciepło i sympatycznie :)
Dzisiaj pomalowałam gałązki na biało (przypominają mi pobielone na wiosnę drzewka) 
i powiesiłam na nich delikatne jajeczka:







 
Jeszcze przykicały do mnie kolejne dwa zające:


Jutro ostatnie zakupy, pieczenie mięsa, barwienie jaj. 
A w sobotę już tylko sałatki i dania zimne.
Powolutku i bez stresu :) Żeby chociaż słońca nie zabrakło. 
Wysokiej temperatury już nie wymagam :)

Wszystkim, którzy tu zaglądają życzę takich właśnie Świąt: 
słonecznych, spokojnych i bezstresowych!
Elli





wtorek, 30 grudnia 2014

Podsumowania...


Koniec roku zazwyczaj skłania do różnego rodzaju podsumowań, 
a początek roku do stawiania sobie kolejnych planów i zadań. 
Przyznam szczerze, że staram się tego nie robić. 
Uważam, że każda pora roku jest dobra do stawiania celów i każda pora roku jest dobra do zatrzymania się i zastanowienia, czy idziemy w dobrym kierunku. 
Dlatego nie będę wypisywała swoich punktów 
(choć niewątpliwie mam je tak jak każdy - i do zrobienia i do marzenia), 
tylko pokażę Wam dzisiaj tak na szybko co jeszcze przed świętami odnowiłam 
(i uratowałam przed śmietnikiem). Te zdjęcia przewinęły się już na blogu, ale teraz zaprezentuję wyraźnie.
Znalazłam na dnie szafy świecznik i aniołkową orkiestrę, które święta umiliły nam w takiej oto szacie:




A tak wyglądały zanim wpadły pod mój pędzel:


Wspominałam już wcześniej, że jestem zafascynowana tym, jak szybko można coś odmienić za pomocą farby. W związku z tym przemalowaniom uległy inne, nie tylko świąteczne przedmioty.
Gdy zbyt długo przyglądam się jakiejś rzeczy, mój mąż pyta z lekkim niepokojem:
"ale tego nie będziesz malowała?"
A dlaczego nie? Skoro może nas cieszyć na nowo? :)
Te "inne" pokażę już wkrótce.

A dzisiaj chciałabym WSZYSTKIM MOIM CZYTELNIKOM życzyć 
bardzo, bardzo szczęśliwego Nowego Roku.
Cieszę się, że jest Was tak wielu. 
Chociaż ilość komentarzy pod postami o tym nie świadczy, 
to na szczęście mam wgląd w statystyki wejść na bloga, które są bardzo optymistyczne.
Byłoby mi bardzo miło, gdybyście jednak zostawiali ślad po swojej wizycie w postaci komentarza (krytykę też biorę na klatę), bo tylko w ten sposób będziemy mogli choć trochę się poznać:)
Czego sobie i Wam na Nowy Rok 2015 życzę!

Elli






wtorek, 23 grudnia 2014

Wyjątkowe Święta


Dla mnie Święta w tym roku będą wyjątkowe.
Rok temu spędziliśmy je u mojej siostry i choć był duży stół, kilkanaście osób przy nim, była żywa choinka, był kominek, to jednak czegoś mi brakowało.
Moje dziecko (co prawda dorosłe, ale dziecko) było daleko...


I choć spędzał tamte święta w miłym towarzystwie, to jednak nie miał klimatu świątecznego, 
nie miał tradycyjnych wigilijnych i świątecznych potraw, nie miał choinki, nie miał bliskich przy sobie. 
Cały czas miałam tę świadomość gdzieś z tyłu głowy...
W tym roku, choć nie mieszka z nami, jest blisko. Wigilia będzie u nas. 
Oprócz naszej kompletnej rodzinki będzie rodzina ze strony męża. 
I to syn, jak zwykle, jest motorem do wszelkich świątecznych starań. 
Więc robię wszystko, żeby było jak najpiękniej, bo w przyszłym roku nie wiadomo, 
gdzie go znowu los rzuci.






Robię też wszystko, by mimo nieświątecznej aury atmosfera była jak najbardziej świąteczna. 
Ale bez spinki, jeśli czegoś nie zdążę, to trudno :)

I przy tej okazji chciałabym wszystkim osobom tutaj zaglądającym życzyć

PRZEMIŁYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA,
abyście udekorowali przepięknie dom, ale także twarz uśmiechem, a serce radością,
abyście podarowali swoim bliskim piękne prezenty, ale także czas, 
i otrzymali to samo!
Wszystkiego dobrego :)
Elli