Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymiana frontów kuchennych. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymiana frontów kuchennych. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 września 2017

Metamorfoza kuchni za pomocą farb V33



Przyszła pora, żeby zaprezentować moją "nową" kuchnię :)


Co prawda jeszcze nie jest całkiem skończona,
ale o tym, co jest jeszcze do zrobienia napiszę na końcu.
Teraz trochę historii:
Kuchnia ma już 16-17 lat. Projektował ją dyplomowany architekt.
Pod jego kierownictwem została wykonana. 
Ile potem wyszło różnych historii - można by książkę napisać.
Nie chcę już nawet do tego wracać. 
Z lżejszych rzeczy, to zły dobór materiałów na blat i na fronty.
Jedno i drugie było porowate, 
jedno i drugie nie dało się doczyścić po każdym użytkowaniu.
Parę lat temu zmieniłam fronty i blaty. 
Niestety,nikt wtedy nie chciał się podjąć takiego częściowego wykonawstwa, 
każdy chciał robić całą kuchnię - od początku do końca.
Gdy w końcu znalazłam fachowca, który się tego podjął, 
nie miał za dużego wyboru w okleinach frontów.
Koniec końców zdecydowałam się na najpopularniejszy buk.
I w ten sposób kolejnych kilka lat spędziłam w kuchni, 
która mnie nie zachwycała,
ale przynajmniej łatwo ją było doprowadzić do porządku.
Ale ostatnio administracja wymusiła wręcz na nas 
odłączenie okapu od przewodów kominowych
(jeden z błędów architekta).
Stwierdziłam, że stary okap i tak mi się nie podoba, 
więc z przyjemnością wymienię go na pochłaniacz.
A potem stwierdziłam, że kuchenka też ma już swoje lata i jest do niczego.
No i tak poszło... 
Na szczęście mój niezawodny kolega Tomek ma fronty do wyboru do koloru :)




Trochę się rozpisałam na wstępie, więc teraz już zdjęcia.
Oczywiście "przed" i "po". Zmian spektakularnych nie ma.
Ale dla mnie to wielka różnica.


PRZED

PO

Jasno szarą mozaikę przemalowałam na biało.
Użyłam wypróbowanych już przeze mnie TUTAJ farb V33.
Jestem bardzo zadowolona. Malowanie poszło mi teraz bardzo sprawnie.
Wiedziałam na co zwracać uwagę, żeby nie było zacieków.

PRZED



Ściana, która wcześniej była porowata, teraz jest śliska jak teflon.
Tłuszcz z niej można zetrzeć delikatnie miękką gąbką.
Nie ma porównania. 
Jeśli ktoś się waha, czy ta farba nadaje się w takie miejsca,
to szczerze polecam!


PRZED

PO

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie przemalowała kilku drobiazgów,
takich jak reling, o którym pisałam TUTAJ.


Pomalowałam również lampki podszafkowe.


No i teraz pięknie pasują moje zbierane od dawna dekoracje.


Pasuje nawet gruszka trafiona ostatnio na targu.


Zostały jeszcze do zamontowania listwy nablatowe
oraz panel szklany nad płytą gazową.


Wczoraj skończyłam malować podłogę.
Ale o tym w następnym poście :)

Elli