Kolejna propozycja ożywienie brązu, to róż,
który moim zdaniem pięknie komponuje się z przygaszonym brązem.
Sami popatrzcie:
Ponieważ te poszewki były przeznaczone na prezent,
dorobiłam do nich zawieszki:
Zaglądam na blogi moich "koleżanek z branży"
i przyznam, że jestem trochę zaniepokojona.
Na większości z tych blogów ostatni post jest z okresu
świątecznego lub noworocznego.
I nic, i cisza.
Czyżby taki długi wypoczynek po nawale prac przed świętami?
Ja tymczasem robię swoje i staram się zamieszczać
nowe posty w miarę regularnie. Póki mam co pokazywać :)
Pozdrawiam - Elli
zawieszki jak zawsze podbiły moje serce :)
OdpowiedzUsuńDorcia
Dzięki, dzięki... :)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńA gdyby tak zrobić poszewki bez koronek? Zauważ, że prawie wszystkie mają koronkowe wstawki. Pozdrawiam. Ania
OdpowiedzUsuńDla Ciebie zrobię bez koronek, tylko powiedz w jakim chcesz kolorze :) A tak na marginesie: co masz przeciwko koronkom?
Usuń