Do świąt już tylko półtora miesiąca. Zleci ten czas niesamowicie szybko.
Więc jeśli coś na tę okazję trzeba zrobić, to jest ku temu najwyższa pora.
U mnie w tym roku padło na świąteczne poszewki na poduszki.
A to dlatego, że utrafiłam przecudny materiał.
Urzekły mnie kolory i te sielskie obrazki: lisek, zając, no i oczywiście skrzat.
Uszyłam dwie poszewki z rudym (jak lisek) lnem z tyłu.
I te zostawiam dla siebie.
Ale są też dwie z tyłem z czerwonego lnu. Czerwonego, jak czapka skrzata.
I te mogą być kogoś z Was. Niebawem wrzucę je do Qferka.
Jeśli jesteście zainteresowani, to zaglądajcie tam :)
Pozdrawiam serdecznie!
Elli
PS.
Zanim zdążyłam zamieścić poszewki w Q-ferku, już znalazły nowego właściciela :)
Ale mam jeszcze ten materiał, więc jeśli ktoś jest chętny, to proszę o info na maila, chętnie uszyję kolejne :)
Piękny materiał, zrobiło się zimowo : )
OdpowiedzUsuńcudne poduchy, materiał super i zrobiło sie tak klimatycznie
OdpowiedzUsuńFaktycznie cudny materiał. Poduchy urocze:)
OdpowiedzUsuń